Szwecja: władze chcą podnieść wysokość "podatku od tłoku"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 stycznia 2014, 15:42
Sztokholm, Szwecja.
Sztokholm, Szwecja. /ShutterStock
Władze szwedzkie chcą podwyższyć tzw. "podatek od tłoku". Jest on płacony przez wszystkich kierowców za każdorazowy wjazd do strefy centralnych dzielnic Sztokholmu oraz drugiego co do wielkości miasta kraju, Göteborga.

Podatek ten wprowadzony w stolicy latem 2007 roku wynosi równowartość 8, 13 i 18 złotych, w zależności od godziny przekraczanie granic wyznaczonego rejonu. Największy sprzeciw budzi to, że płaci się go również za wyjazd z miasta. Ponadto na całym obszarze miejskim obowiązują opłaty parkingowe.

Dzisiaj poinformowano, iż rząd chce, by podatek ten wzrósł w stolicy od 2016 roku aż o 75 procent. W Göteborgu podobne, chociaż dzisiaj niższe niż w Sztokholmie opłaty, mają
wzrosnąć od 2015 roku o 25 procent.

Wprowadzenie "podatku od tłoku" spowodowało zmniejszenie się ruchu samochodowego w obu miastach: w Göteborgu- o 11 procent, a w Sztokholmie- od 18 do 22 procent. Pieniądze uzyskane z jego poboru są przeznaczane na rozbudowę metra w Sztokholmie, a w Göteborgu - na budowę nowego tunelu i mostu dla ruchu kołowego.

Jest pewne, że propozycja podwyższenia "podatku od tłoku" wywoła ostre protesty.

Podatku nie płacą kierowcy samochodów z zagraniczną, a więc i z polską rejestracją.

>>> Polecamy też: Szwedzi niezadowoleni z obniżki podatku dochodowego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj