Bogaty Sztokholm rezygnuje z walki o organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 r.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 stycznia 2014, 15:57
Sztokholm, Szwecja.
Sztokholm, Szwecja. /ShutterStock
Władze Sztokholmu rezygnują z ubiegania się o prawo organizowania XXIV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 r. z obawy przed zbyt wysokimi wydatkami na inwestycje, które mogą się nie zwrócić. Polski Kraków dalej walczy.

Władzom miasta zabrakło też zdecydowanego poparcia politycznego radnych tej sprawie. Zaraz po zgłoszeniu w listopadzie przez Szwedzki Komitet Olimpijski (SOK) wstępnej kandydatury Sztokholmu, miasto powołało własny zespół, mający ocenić realność tego projektu i wiążące się z tym koszta. Wyniki tych badań okazały się druzgocące dla SOK. Wyszło na jaw, że planiści komitetu opierali się w wycenach kosztów inwestycji na doświadczeniach organizatorów igrzysk w Vancouver w 2010 r. Tymczasem od tego czasu koszty te wzrosły co najmniej dwukrotnie. 

Tylko przebudowa obecnie istniejących tras zjazdowych i slalomu w myśl wymagań olimpijskich byłaby droższa w stosunku do wyliczeń SOK o równowartość 500 mln złotych.

Ogłaszając, że Sztokholm mówi "nie!", szef finansowy stołecznego ratusza Sten Nordin powiedział, że nie jest to równoznaczne z ostateczną rezygnacją miasta z marzeń olimpijskich w przyszłości.

Sztokholm był gospodarzem letnich igrzysk w 1912 r. i od tego czasu co najmniej trzykrotnie zgłaszał bezskutecznie swoją kandydaturę.

Kraków dalej walczy

O organizację XXIV Zimowych Igrzysk Olimpijskich ubiega się 5 miast: Ałmaty w Kazachstanie, Lwów na Ukrainie, norweskie Oslo, stolica Chin – Pekin oraz Kraków. Obok Sztokholmu z walki o organizację olimpiady wycofało się już wcześniej niemieckie Monachium.

Oficjalna aplikacja Krakowa została zgłoszona 7 listopada 2013 r. Gdyby Polska wygrała z innymi konkurentami, w stolicy Małopolski odbyłby się ceremonie otwarcia i zamknięcia igrzysk oraz większość konkurencji lądowych. Konkurencje alpejskie zostałyby rozegrane na Słowacji.

Koszt olimpiady oceniany jest na 1,5 mld euro (mniej więcej jedna czwarta ma być sfinansowana przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski). W kwocie tej nie są zawarte koszty żadnych inwestycji w infrastrukturę. Większość wydatków mieliby ponieść Polacy. >>> Czytaj więcej o walce Krakowa o organizację olimpiady

Tegoroczne XXI Zimowe Igrzyska Olimpijskie (7.02-23.02) odbędą się w rosyjskim Soczi. Igrzyska w Rosji będą najdroższą tego typu imprezą sportową w historii. Rosyjska opozycja wylicza, że całkowity koszt organizacji tej imprezy wyniesie ok. 50 mld dol., czyli cztery razy więcej niż planowano w 2007 roku i więcej, niż kosztowały wszystkie igrzyska zimowe razem wzięte.

Obecnie Soczi jest twierdzą. Skoncentrowano tam liczący około 58 tys. ludzi kontyngent wojskowy. W mieście zainstalowano 5,5 tys. kamer. Czytaj więcej o tym, jak wygląda dziś Soczi

>>> Zobacz, co zostało z infrastruktury sportowej po igrzyskach olimpijskich w Atenach:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj