20 proc. zbiorników na stacjach paliw nie spełnia nowych norm

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 stycznia 2014, 08:11
Stacje paliwowe w Polsce
Stacje paliwowe w Polsce/DGP
Inspektorzy Urzędu Dozoru Technicznego skontrolowali już w tym roku zbiorniki paliwa na kilkuset stacjach w całej Polsce i zamykają stacje. Najwięcej w Lubelskiem

Okazało się, że obowiązujących od 1 stycznia nowych norm środowiskowych nie spełnia kilkadziesiąt z nich. To więcej niż 20 proc. wszystkich objętych kontrolą. Tak wysoki odsetek wynika stąd, że priorytetem UDT były te stacje, które nie zdążyły się w zeszłym roku dostosować do mających wejść w życie przepisów. Wszystkie takie stacje mają być sprawdzone przez urząd przed końcem tego roku.

Zbiorniki niespełniające wymogów dających gwarancje szczelności zostały przez inspektorów wyłączone z eksploatacji. Informacja została też przekazana do prokuratury oraz Urzędu Regulacji Energetyki, który decyduje o przyznaniu koncesji na handel paliwami. Za złamanie ministerialnego rozporządzenia w sprawie jakości zbiorników paliwowych grożą grzywny, a nawet kara pozbawienia wolności.

Pod koniec zeszłego roku, jak wyjaśnia wiceprezes urzędu Przemysław Ligenza, stacji, których infrastruktura wciąż nie odpowiadała nowym normom, było kilkaset. – Dokładniej bliżej tysiąca – doprecyzowuje. Nie chce podać konkretnej liczby, ale deklaruje, że takie placówki stanowią ok. 10 proc. ogółu stacji paliwowych w Polsce. Według ostatnich danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego w kraju działa ponad 6,7 tys. stacji benzynowych (liczba samych zbiorników paliwowych, jak wynika z informacji UDT, sięga 19,5 tys.).

>>> Więcej paliwa złej jakości, przeterminowane jedzenie, niespełniające standardów bezpieczeństwa sale zabaw dla dzieci - inspekcja handlowa sprawdziła jakość oferowanych w Polsce towarów i usług. Inspekcja handlowa: Przybywa złej jakości paliwa

Największy odsetek detalicznych placówek niedostosowanych do nowych norm był na terenie podległym lubelskiemu oddziałowi UDT (oddziałów jest łącznie 29) – przekraczał 20 proc., co radykalnie odbiegało od średniej krajowej. Najlepiej sytuacja wyglądała na obszarach, na których kontrole przeprowadzają inspektorzy z krakowskiej, tarnowskiej i bydgoskiej placówek urzędu. Tam stacji, których infrastruktura odbiegała od obecnych standardów, było tylko kilka procent.

Ligenza uważa, że po 1 stycznia nie doszło ani nie dojdzie już do masowych modernizacji zbiorników na paliwo na stacjach. Według niego niektóre sieci podjęły biznesowe decyzje, aby nie dostosowywać części swoich obiektów do nowych norm. Postąpiły tak, ponieważ z różnych powodów i tak miały w planach zamknięcie mniej rentownych placówek.

Mimo to Przemysław Ligenza nie obawia się o ewentualne skutki zmniejszenia liczby stacji benzynowych w Polsce. – Nie ma zagrożenia, by w którymkolwiek regionie kraju dostęp do paliw był ograniczony – uważa wiceprezes UDT. – Wprowadzenie nowych norm środowiskowych nie spowoduje również wzrostu cen detalicznych paliw – przekonuje.

Jak wynika z szacunków ekspertów, z którymi rozmawiał DGP, na skutego zmian w przepisach dotyczących środowiska z rynku mogłoby zniknąć ok. 5 proc. stacji benzynowych. W ubiegłym roku, jak wynika z danych POPiHN, liczba placówek skurczyła się o prawie 1 proc.

>>> Czytaj też:  Jakość paliwa: ponad 4 proc. paliw nie spełnia wymagań jakościowych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj