Efekt cappuccino, czyli jak wzrosły ceny na Łotwie po wprowadzeniu euro

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 lutego 2014, 13:02
Podczas wprowadzania euro na Łotwie nie udało się uniknąć tak zwanego "efektu cappuccino". Chodzi o podnoszenie cen części towarów podczas przeliczania ich z waluty dotychczas obowiązującej.

Łotwa przyjęła euro 1 stycznia tego roku i choć rząd tego kraju chwali się niską inflacją, w odczuciu wielu Łotyszów ceny wzrosły. Powiedziała o tym w Sejmie, podczas prezentacji dotyczącej łotewskiej drogi do euro, Dace Kalsone z ministerstwa finansów tego kraju.

Przyznała, że choć wskaźnik inflacji za ubiegły rok wyniósł na Łotwie 0,4 procent, to według społeczeństwa ceny wzrosły aż o 10 procent.

Dawid Tomaszewski z ambasady Polski w Rydze wskazuje, że momentem podwyżki cen był październik, kiedy w sklepach obok cen w łatach pojawiły się nowe - w euro. Pomimo kampanii zachęcającej do uczciwego przeliczania cen i grożących kar, część przedsiębiorców zaokrąglała ceny w europejskiej walucie.

Zjawisko podwyżki cen towarów najczęściej kupowanych obserwowane było w wielu krajach przyjmujących euro. Jego nazwa: "efekt cappuccino" powstała we Włoszech, gdzie po przyjęciu europejskiej waluty filiżanka kawy zdrożała o prawie jedną czwartą.

>>> Polecamy: Jaki będzie koszt kredytu po wejściu do strefy euro

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj