Łotwa przyjęła euro 1 stycznia tego roku i choć rząd tego kraju chwali się niską inflacją, w odczuciu wielu Łotyszów ceny wzrosły. Powiedziała o tym w Sejmie, podczas prezentacji dotyczącej łotewskiej drogi do euro, Dace Kalsone z ministerstwa finansów tego kraju.

Przyznała, że choć wskaźnik inflacji za ubiegły rok wyniósł na Łotwie 0,4 procent, to według społeczeństwa ceny wzrosły aż o 10 procent.

Dawid Tomaszewski z ambasady Polski w Rydze wskazuje, że momentem podwyżki cen był październik, kiedy w sklepach obok cen w łatach pojawiły się nowe - w euro. Pomimo kampanii zachęcającej do uczciwego przeliczania cen i grożących kar, część przedsiębiorców zaokrąglała ceny w europejskiej walucie.

Zjawisko podwyżki cen towarów najczęściej kupowanych obserwowane było w wielu krajach przyjmujących euro. Jego nazwa: "efekt cappuccino" powstała we Włoszech, gdzie po przyjęciu europejskiej waluty filiżanka kawy zdrożała o prawie jedną czwartą.

>>> Polecamy: Jaki będzie koszt kredytu po wejściu do strefy euro