Soszyński: Wzrost awersji do ryzyka skonsumował dwutygodniowe zyski na obligacjach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
1 sierpnia 2014, 11:00
Konrad Soszyński
Konrad Soszyński/Media
Gorsze niż oczekiwano dane na temat inflacji w Eurostrefie (przy jednocześnie lepszych odczytach bezrobocia) nie były w stanie w czwartek powstrzymać wzrostów dochodowości niemieckich obligacji.

Również rentowności papierów amerykańskich rosły, pomimo większej niż się spodziewano liczby wniosków o zasiłki oraz liczby kontynuowanych świadczeń. Inwestorzy bardziej zawracali uwagę na to, że średnie wyniki za lipiec danych z rynku pracy biły rekordy, co w połączeniu z ostatnio opublikowanymi danymi o PKB w USA przełożyło się na wzrosty rentowności US10Y do 2,60% (poziom nienotowany od pierwszej dekady lipca). W przypadku papierów DE10Y ruch wyniósł 2 pb., przesuwając ich dochodowości do poziomu 1,20%, nie notowanego od połowy lipca, kiedy to słabe dane ZEW, niższe niż oczekiwano zakupy konsumenckie w USA i obawy o rozwój konfliktu na Ukrainie zepchnęły dochodowość DE10Y poniżej 1,20%. W godzinach handlu w USA ruchy te zostały całkowicie zneutralizowane, za spraw spadków na giełdach. Obligacje DE10Y zakończyły dzień 3 pb. poniżej szczytu, zaś US10Y 4 pb.

Krajowe papiery spadały w czwartek odrabiając drogę, którą straciły w środę po południu, gdy rosły rentowności długu amerykańskiego i niemieckiego. Wzrosty rentowności dotknęły większość papierów naszego regionu, strach p[rzed przecenami aktywów przełożył się także na wzrost stawek CDS krajów południa Europy. Zmiana w nastrojach inwestorów przesunęła krajową krzywą o 10-15 pb. w segmencie 5-10Y, przy czym ruch ten był istotnie mniejszy niż wzrosty dochodowości w przypadku większości pozostałych rynków regionu.

W piątek spodziewamy się publikacji danych PMI z Europy i Polski, które raczej nie przyniosą pozytywnego zaskoczenia jeśli chodzi o perspektywy gospodarcze (choć spadek PMI dla Polski poniżej 50 pkt. jest mało prawdopodobny). Inaczej może wyglądać sytuacja w przypadku publikacji danych z rynku pracy w USA, gdzie lipcowe non-farm payrolls mogą okazać się nadzwyczaj dobre, sądząc po publikowanych w zeszłym miesiącu danych cząstkowych z rynku pracy. W konsekwencji spodziewamy się dzisiaj lekkiej poprawy wycen przed południem i powrotu do stawek z czwartkowego zamknięcia po południu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj