Soszyński: Słabsze odczyty z rynku pracy w USA zatrzymały przecenę długu w regionie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 sierpnia 2014, 10:14
Konrad Soszyński
Konrad Soszyński/Media
Po pewnym uspokojeniu w czwartek wieczorem, piątkowe przedpołudnie przyniosło powrót od powolnych wzrostów rentowności papierów rządowych Niemiec i USA.

Pewien wpływ na to miały, niższe od prognoz, lecz lepsze od poprzednich odczytów dane PMI dla niemieckiego sektora przetwórstwa przemysłowego, w których pozytywnie zaskakiwały nowe zamówienia. Proces wzrostów dochodowości został przerwany przez publikację informacji o przyroście nowych miejsc pracy (209 tys., vs. prognoza 233 tys. i 32 tys. niższy niż oczekiwano przyrost miejsc pracy w sektorze prywatnym) i stopy bezrobocia (6,2% vs. oczekiwane 6,1%) w USA. W reakcji na ogłoszenie tych informacji rentowności DE10Y i US10Y spadły o 10 pb., odpowiednio do 1,16% i 2,54%.

Piątkowa poranna publikacja danych PMI z Polski zaskoczyła negatywnie redukcją wartości wskaźnika z 50,3 pkt. w czerwcu do 49,4 pkt. w lipcu. Podobnie jak w poprzednich miesiącach na obniżenie wskaźników największy wpływ miało ograniczenie nowych zamówień w tym (trzeci miesiąc z kolei) zamówień eksportowych. Naszym zdaniem należy wiązać to z relatywnie dużym wpływem konfliktu między Rosją i Ukrainą na krajową gospodarkę. Tezę tę zdaje się potwierdzać istotnie lepsze zachowanie wskaźników PMI dla Węgier, Czech i Niemiec, niż dla Polski. W danych niepokoić może także redukcja wskaźnika ilości pozycji zakupionych oraz zapasów pozycji zakupionych (oba odczyty poniżej 50 pkt.). Publikacja PMI tylko przejściowo poprawiła wycenę krajowego długu. Bardziej trwały okazał się być efekt niesatysfakcjonujących informacji z rynku pracy za oceanem, które przełożyły się na zjazdy rentowności. Jednak poranna wyprzedaż w regionie spowodowała, że w skali całego dnia dochodowości jednak wzrosły o 3-6 pb. w segmencie 3-10Y i pozostały stabilne w pozostałej części krzywej.

W poniedziałek spodziewamy się dalszych powolnych spadków rentowności krajowego długu. Sprzyjać im powinien brak publikacji ważniejszych danych makro (za wyjątkiem ISM New York, który jednak nie będzie miał istotnego wpływu na rynek). Publikowane w dalszej części tygodnia dane (w tym nowe zamówienia i produkcja przemysłowa w Niemczech) także nie powinny przynieść żadnych sprzyjających przecenie sygnałów. Spodziewana w czwartek konferencja ECB ma szanse wesprzeć wzrosty cen krajowego długu, przypominając inwestorom kruchość ożywienia w Eurostrefie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj