Sąd stwierdził, że zakaz narusza konstytucyjne zasady równości, praworządności i wolności gospodarczej. Dodatkowo w uchwale nie określono dokładnie, kogo ona dotyczy. Zdaniem sądu nie ma też możliwości egzekwowania prawa. Niezadowolenia z wyroku nie kryli działacze antysmogowi, którzy walczyli o wprowadzenie zakazu.

- Ta informacja uświadomiła nam, że krakowianie nie mają szans na czyste powietrze w Krakowie, bo jeżeli nie możemy stworzyć uchwały, która w sposób skuteczny likwidowałaby niską emisję, to jesteśmy w sytuacji bez wyjścia - mówi Ewa Lutomska z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Wyrok nie jest prawomocny. Dlatego działacze antysmogowi zapowiadają apelację. Uchwałę zaskarżyły dwie krakowianki. Elżbieta Liguzińska domagała się zaostrzenie przepisów i rozszerzenia zakazu o palenie w kominkach. Druga skarżąca uważała, że przepisy uderzają w interes najbiedniejszych krakowian, którzy ogrzewają domy i mieszkania tanim węglem.

Nowe prawo miało wejść w życie w 2018 roku, tak aby mieszkańcy mieli czas na wymianę pieców.

>>> Czytaj również: Zobacz, jak wygląda dzień z życia przeciętnego Polaka