Biznes ucieka z Francji. Powodem astronomiczne podatki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 września 2014, 05:00
Największy we Francji kolekcjoner cennych win grozi przeniesieniem się za granicę. Powodem są astronomiczne podatki, których zapłacenia żąda od niego fiskus.

Do piwnic ze zbiorami win wkracza się jak do skarbca ogromnego banku lub muzeum, w którym przechowywane są drogocenne eksponaty. Jean-Michel Chasseuil zebrał 40 tysięcy butelek Grand Cru - najlepszych win, jakie powstały na Ziemi. Urząd Skarbowy domaga się od niego 2 milionów euro podatku. Chasseuil skarży się, że nałożenie podatku od majątku jest bezprawne, gdyż to są zbiory kolekcjonerskie.

Grozi, że jeśli tym wszystkim fiskus wyprowadzi go z równowagi, to - jak to ujął - pojedzie się zobaczyć z Depardieu w Moskwie. Zapowiada, iż w przypadku gdy nikt się tą sprawą nie zainteresuje we Francji, to on wyprowadzi się za granicę.

Jean-Michel Chasseuil nie chce się rozstawać ze swoimi zbiorami, za które niedawno pewien chiński miliarder proponował mu 50 milionów euro. Kolekcjoner apeluje do ministerstw kultury i rolnictwa, ale resorty odpowiadają milczeniem. Jemu samemu marzy się stworzenie „Luwru win”, bo dla niego są one dziedzictwem kultury ludzkości.

>>> Czytaj też: Francuscy stoczniowcy zakładnikami układów geopolitycznych. Co dalej z Mistralami?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj