Indyjski tygrys wkracza do Polski. Przejmuje portal Gastronauci.pl

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 września 2014, 06:15
Zomato.com
Zomato.com/Domena Publiczna
Popularny w naszym kraju serwis prezentujący informacje o restauracjach zyska dofinansowanie oraz szansę na szybki rozwój.

Gastronauci.pl dołącza do rodziny Zomato.com – jednej z największych na świecie wyszukiwarek tego typu, która dysponuje bazą ponad 260 tysięcy lokali w 16 krajach.

Zomato dziś ogłosi przejęcie polskiego serwisu. To kolejna akwizycja w tym roku, poczyniona przez indyjskiego gracza. W czerwcu do Zomato dołączyła strona MenuMania z Nowej Zelandii, a w sierpniu czeska Lunchtime.cz i słowacka Obedovat.sk.

Założycielka Gastronauci.pl jest zadowolona z transakcji, która zostanie sfinalizowana prawdopodobnie na początku listopada. – Odnieśliśmy wielki sukces w budowaniu solidnej bazy użytkowników w Polsce od 2007 roku. Cieszymy się ze współpracy z Zomato i możliwości korzystania z ich technologii i doświadczenia w celu dostarczenia nowej jakości zarówno dla klientów, jak i dla restauratorów – podkreśla Ola Lazar, dyrektor zarządzająca serwisu.

- Ola i zespół Gastronauci.pl stworzyli doskonały produkt, który jest bardzo dobrze rozpoznawalny w Polsce. Zomato i Gastronauci będą wspólnie budować najlepszą platformę łączącą użytkowników i branżę restauratorską – zapowiada Deepinder Goyal, założyciel i dyrektor naczelny Zomato.

Szefowie Zomato mają ambitne założenia co do rozwoju polskiego serwisu w ramach swojej grupy. - W najbliższych miesiącach skupimy się na budowaniu zintegrowanego produktu, który będzie kombinacją najlepszych cech Zomato i Gastronauci.pl. Na koniec pierwszego roku działania chcemy uzyskać trzykrotnie więcej użytkowników niż Gastronauci mają teraz.

A pod względem przychodów oczekujemy 15-krotnego wzrostu po pierwszym roku – informuje nas dyrektor operacji międzynarodowych Pramod Rao. I dodaje, że w najbliższych 12 miesiącach Zomato planuje rozszerzyć swoją działalność na nowe kraje, w szczególności w Europie. – Rozglądamy się na różnych rynkach, m.in. w Finlandii, Szwecji, Norwegii czy Belgii – wylicza Rao.

>>> Polecamy: Zachód szykuje ostateczny cios. Rosja odcięta od Internetu?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj