Referendum w Katalonii: zbuntowany region głosuje

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 listopada 2014, 08:58
W Katalonii rozpoczęło się nieuznawane przez hiszpański rząd referendum niepodległościowe. Do głosowania uprawnionych jest 5,5 mln osób.

W regionie otwarto 1300 lokali do głosowania. Uczestnicy odpowiadają na dwa pytania: "Czy chcesz, żeby Katalonia była krajem? i "Czy chcesz, żeby ten kraj był niepodległy?"

Ponieważ do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy głosowanie się odbędzie, wielu Katalończyków przyszło pod lokale zanim zostały otwarte. W plebiscycie nie ma spisu wyborczego, a jego rezultat nie będzie miał konsekwencji prawnych. Jak podkreślają organizatorzy, kataloński rząd i organizacje społeczne, będzie to sondaż poparcia dla niepodległościowych dążeń regionu. Eksperci są jednak zgodni, że wynik głosowania nie odda prawdziwych nastrojów Katalończyków, bo prawdopodobnie wezmą w nim udział przede wszystkim zwolennicy niepodległości.

Przebieg głosowania obserwuje ośmioosobowa delegacja parlamentarzystów europejskich, a wydarzenia śledzą zagraniczne media.

Katalończycy mieszkający za granicą mogą głosować w 18 miastach na całym świecie, między innymi w Berlinie, Londynie, Tokio, Hongkongu, Montrealu i Bogocie. 

>>> Czytaj też: Czy Katalonii opłaca się niepodległość? Oto najważniejsze pytania o przyszłość zbuntowanego regionu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj