Polityka "świętych krów" w UE. Paryż i Rzym nie zostaną ukarane

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 listopada 2014, 07:40
Francja i Włochy na razie nie muszą obawiać się kar za naruszenie unijnych zasad dyscypliny budżetowej. Ogłosił to szef KE Jean-Claude Juncker w wywiadzie dla dziennika „Sueddeutsche Zeitung”.

Od miesięcy wiadomo, że Francja i Włochy znowu przekroczą dozwoloną wysokość zadłużenia. Jean-Claude Juncker idzie jednak na rękę władzom w Paryżu i Rzymie. - Zdecydowałem, że na razie nie będziemy karać - powiedział w rozmowie z „Sueddeutsche Zeitung”.

Juncker tłumaczy, że kraje członkowskie nie lubią gdy Bruksela dyktuje im, jak mają wyglądać ich budżetu. Dlatego chce pozwolić, aby same kraje wytłumaczyły jak chcą doprowadzić do porządku swoje finanse. Dopiero później ma zapaść decyzja o ewentualnych karach. Juncker stwierdził, w ten sposób okazuje się więcej szacunku państwom i parlamentom.

Szef Komisji Europejskiej wezwał, aby nie debatować ciągle o zaciskaniu pasa. Zastrzegł, że konsolidacja budżetów jest bardzo ważna, ale ciągłe kłótnie o zadłużenie psuje atmosferę do inwestowania w strefie euro - stwierdził w wywiadzie dla „Sueddeutsche Zeitung”. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj