Rosjanie rzucili się na meble IKEI. Na półkach brakuje towaru, koncern wstrzymuje sprzedaż

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 grudnia 2014, 09:20
Panika w Rosji trwa. Klienci masowo wykupują towary w sklepach w obawie przed dalszym spadkiem wartości rubla. Szwedzka IKEA poinformowała, że wstrzymuje sprzedaż mebli kuchennych i sprzętu AGD do końca tygodnia.

Jak informuje portal CNNMoney, IKEA podjęła decyzje o zawieszeniu, ponieważ nie nadąża z obsługą tak ogromnej liczby zamówień złożonych przez Rosjan. Koncern ma wznowić sprzedaż po 20 grudnia.

W sklepach IKEI w Rosji brakuje m.in. popularnych regałów Billy, które kosztują dziś 1990 rubli (ok. 109 zł), czyli ok. 30 dol. Jeszcze trzy miesiące temu regał ten kosztował 62 dol. W Stanach Zjednoczonych cena tego mebla to 59,99 dol.

IKEA zapowiedziała też, że będzie stopniowo podnosić ceny swoich produktów w Rosji. Ostrzegła, że ceny prezentowane na jej stronach internetowych są już nieaktualne. Podwyżki wprowadzają też inne zagraniczne marki, m.in. Apple, McDonald’s czy Renault.

Od „czarnego wtorku”, kiedy rubel stracił około 19 proc. swojej wartości, Rosjanie robią wzmożone zapasy produktów spożywczych, elektroniki, kosmetyków i biżuterii. Bogaci klienci wykupują też luksusowe samochody. Sprzedaż aut marki Porsche wzrosła w Rosji o 55 proc., a Lexusa – o 60 proc. – informuje Bloomberg Businessweek. Rosjanie chcą jak najszybciej wydać pieniądze, bo boją się, że już za chwilę ich pensje mogą być nic nie warte.

Zagraniczne marki ograniczają też ilość i powierzchnię sklepów w Rosji. Hiszpański Inditex, największa na świecie sieć odzieżowa, zamknęła w tym miesiącu swój flagowy rosyjski salon przy ulicy Twerskaja w Moskwie. Ilość i wielkość salonów zmniejsza też niemiecki MediaMarkt.

Polecamy: Upadek rubla kontra życie codzienne Rosjan. Klienci nie nadążają za podwyżkami

We wtorek za jednego dolara płacono ponad 80 rubli. Rosyjska waluta była najsłabsza w historii. Choć rubel w ostatnich dniach lekko się umocnił, od początku roku stracił już w sumie ponad 50 proc. względem dolara. W piątek rano za jednego dolara na rynku walutowym płacono 59,6 rubla, a za euro 73,3 rubla.

Zgodnie z prognozami ekonomistów, ceny żywności w Rosji wzrosną w tym roku aż o 25 proc. Rosyjski bank centralny utrzymuje, że inflacja w 2014 roku wyniesie 9,4 proc. Wcześniejsze założenia mówiły o inflacji rzędu 5 proc.

>>> Czytaj też: "Sueddeutsche Zeitung": Władimir Putin nie wie, jak uratować rosyjską gospodarkę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj