Świat islamu oburzony karykaturami Mahometa. "Głupota", "Prowokacja"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 stycznia 2015, 17:17
Zamach na Charlie Hebdo
Zamach na Charlie Hebdo/PAP
Choć potępiają terroryzm, świat islamu uznał opublikowanie satyry Mahometa za głupotę. - Potępiamy takie akty prowokacji. Co zrobił ten tygodnik, jest obraźliwe - tyle rzecznik MSZ Iranu. Turcja zablokowała dostęp do strony Charlie Hebdo.

Świat islamu oburzony najnowszą publikacją francuskiego pisma satyrycznego „Charlie Hebdo”. Na okładce najnowszego numeru, pierwszego po ubiegłotygodniowym zamachu na redakcję, widnieje Prorok Mahomet i napis „Wszystko zostało przebaczone”. Islamskie autorytety z całego świata mówią o prowokacji i „głupocie” francuskich satyryków.

Nową publikację „Charlie Hebdo” ostro potępili przedstawiciele jednego z najbardziej szanowanych islamskich uniwersytetów na świecie - Al Azhar w Kairze. W oświadczeniu egipscy akademicy napisali, że są przeciwni terroryzmowi i przemocy, ale uważają też, że nowy numer francuskiego pisma nie służy budowaniu zgody między światem islamu a Zachodem. W podobnym tonie wypowiedział się też wielki mufti Egiptu.

Publikację potępiły też rządy krajów islamskich, w tym Iranu. „Potępiamy takie akty prowokacji. W naszej opinii, to co zrobił ten tygodnik jest obraźliwe. Ostro to potępiamy, bo takie zachowanie obraża uczucia muzułmanów na całym świecie i wzmacnia tylko ekstremizm na świecie” - oświadczyła rzeczniczka MSZ Iranu Marzjeh Afkham. W wielu muzułmańskich komentarzach powtarzają się słowa „prowokacja” i „głupota”.

>>> Czytaj też: Al Kaida przyznaje się do zamachu w Paryżu. "Zemsta za obrazę Posłańca Allaha"

Ostre i brutalne wpisy i rysunki wobec francuskiego tygodnika masowo pojawiły się też na portalach społecznościowych w krajach muzułmańskich. W mieście Marawi na Filipinach w demonstracji w czasie której spalono plakaty „Charlie Hebdo” wzięło udział półtora tysiąca osób.


Tymczasem najnowsze rysunki francuskiego pisma przedrukował rano turecki dziennik „Cumhuriyet” na stronach publicystycznych. Nie ma tam jednak karykatur Mahometa, ale rysunki dotyczące Państwa Islamskiego oraz działającej w Nigerii sekty Boko Haram. Po południu turecki sąd zablokował dostęp do stron internetowych tygodnika „Charlie Hebdo”.
 

>>> Czytaj też:  Przeciwlotnicza broń trafi do polskiej armii. Zbrojeniówka zarobi 700 mln zł

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: demografia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj