Za wcześnie na interwencję. Arabia Saudyjska nie naprawi sama rynku ropy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 stycznia 2015, 09:55
Arabia Saudyjska, Rijad, Fedor Selivanov / Shutterstock.com
Arabia Saudyjska, Rijad, Fedor Selivanov / Shutterstock.com /ShutterStock
Arabia Saudyjska nie będzie "samotnie prowadzić do zrównoważenia rynku", a problem wielkości produkcji nie jest spowodowany przez złoża na Półwyspie Arabskim.

Państwowa firma Saudi Aramco kontrolująca wydobycie ropy w Arabii Saudyjskiej zaczyna się niecierpliwić z powodu spadających cen ropy. Szef koncernu Kalid al-Falih stwierdził, że obecne notowania surowca są złe dla wszystkich i w długim okresie uderzą też w konsumentów. Wcześniej wielu przedstawicieli Rijadu zapewniało, że 50 dolarów za baryłkę nie jest jeszcze powodem do interwencji na rynku i ograniczenia produkcji.

Szef Aramco zastrzegł, że jego kraj nie ma zamiaru tego robić. Podkreślił, że Arabia Saudyjska nie będzie "samotnie prowadzić do zrównoważenia rynku", a problem wielkości produkcji nie jest spowodowany przez złoża na Półwyspie Arabskim. Produkcja z nich jest utrzymywana na podobnym poziomie, a wraz ze wzrostem krajowej konsumpcji, eksport Arabii Saudyjskiej spada.

Dziś cena ropy z dostawami na marzec wynosiła nieco ponad 48 dolarów za baryłkę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj