Wielki hakerski atak w USA. Wykradziono dane 21,5 mln urzędników

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 lipca 2015, 08:42
Hackerzy wykradli dane osobowe 21,5 miliona urzędników administracji Stanów Zjednoczonych. Federalne Biura Zarządzania Kadrami poinformowało, że komputerowa baza do której włamali się hackerzy zawierała dane 19,7 miliona urzędników oraz 1,8 miliona ich małżonków i partnerów.

Wewnętrzne dochodzenie wykazało, że wykradzione informacje, poza imionami, nazwiskami oraz stanowiskami, obejmowały numery Social Security, które są odpowiednikami naszych numerów PESEL. Hackerzy weszli w posiadanie odcisków palców ponad miliona osób. Dyrektor biura Katherine Archuleta zapewniła, że sprawę traktuje bardzo poważnie i że agencja zrobi wszystko by zmniejszyć ryzyko kolejnych włamań. Archuleta zapewniła, że wszyscy pracownicy, których dane zostały wykradzione otrzymają informację na ten temat. Dyrektor biura zachęca ich do sprawdzenia czy nie doszło do kradzieży ich tożsamości i obiecuje pokrycie kosztów weryfikacji w agencjach kredytowych.

Ujawnione dziś włamanie do bazy danych administracji państwowej ma związek z kradzieżą danych 4 milionów urzędników, o której poinformowano miesiąc temu. Były to jednak osobne ataki. Amerykanie podejrzewają, że ich autorami są Chińczycy. 

>>> Polecamy: Nokia istnieje już tylko teoretycznie? Microsoft dobija legendarną markę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj