Zachód zaniepokojony rosyjskimi manewrami. Bomby z napisami "Na Berlin" i "Za Stalina"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 sierpnia 2015, 14:15
RS-12M1 Topol-M, Rosja, rakietowy pocisk balistyczny dalekiego zasięgu, fot. Autor: Vitaly V. Kuzmin, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
RS-12M1 Topol-M, Rosja, rakietowy pocisk balistyczny dalekiego zasięgu, fot. Autor: Vitaly V. Kuzmin, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons/Wikimedia Commons
Rosyjskie manewry wojskowe znowu budzą kontrowersje na Zachodzie. Tym razem chodzi o napisy na bombach.

Rosyjskie lotnictwo podczas niedawno przeprowadzonych manewrów w obwodzie kaliningradzkim wykorzystało bomby z napisami "Na Berlin" i "Za Stalina". Były to analogie do napisów, jakie wykorzystywali na czołgach i pociskach żołnierze Armii Czerwonej walczący w trakcie II wojny światowej z wojskami hitlerowskimi.

Rosyjskie media odnotowały, że na napisy w trakcie manewrów zwrócił uwagę niemiecki dziennik "Bild". Gazeta uznała je za przejaw niebezpiecznych tendencji we władzach i armii Rosji.

Zdaniem rozgłośni Echo Moskwy jest mało prawdopodobne, by napisy na bombach mogły się pojawić bez wiedzy dowódców.

>>> Czytaj też: Propaganda Kremla poniosła klęskę. Świat nienawidzi Putina. I vice versa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj