Niemiecka prokuratura przeszukuje siedziby Volkswagena

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 października 2015, 16:34
Przeszukano biura w centrali firmy w Wolfsburgu, a także w innych niemieckich miastach.

Śledczy chcieli zabezpieczyć dokumenty i nośniki danych, które mogą przydać się w śledztwie dotyczącym afery spalinowej. Prokuratura chce wiedzieć, kto dokładnie odpowiada za oszustwo.

Postępowanie w tej sprawie wszczęto pod koniec września. Trzy tygodnie temu Volkswagen przyznał, że montował w swoich samochodach oprogramowanie zaniżające dane, dotyczące emisji spalin. Chodzi o blisko 11 milionów samochodów z silnikiem diesla.

Na początku przyszłego roku ma się rozpocząć gigantyczna akcja serwisowa. Właściciele pojazdów z niewłaściwym oprogramowaniem będą wzywani do warsztatów. Cała afera może kosztować Volkswagena kilkadziesiąt miliardów euro.

>>> Czytaj też: Volkswagen "zaszkodzi" Polsce. Uderzy m. in. w fabrykę koło Wrześni

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj