"Nie" dla limitu liczby uchodźców. Angela Merkel broni polityki otwartych drzwi

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 listopada 2015, 19:27
Kanclerz Angela Merkel po raz kolejny sprzeciwiła się określeniu maksymalnej liczby uchodźców, którzy zostaną wpuszczeni do Niemiec. Jej zdaniem, takie sztywne limity nie rozwiążą kryzysu migracyjnego.

Przemawiając w Monachium na zjeździe koalicyjnej partii CSU, szefowa niemieckiego rządu przekonywała, że należy zwalczać przyczyny migracji do Europy. Mówiła, że trzeba poprawić warunki życia w obozach dla uchodźców na Bliskim Wschodzie i walczyć z przemytnikami. Według niej, właśnie w ten sposób uda się zredukować liczbę uchodźców, a nie poprzez określanie limitów.

Merkel dodała, że wobec kryzysu migracyjnego ochrona narodowych granic jest ważna, ale trzeba uważać, aby nie zaszkodzić Unii Europejskiej. "Przede wszystkim, aby zachować jedno z jej największych osiągnięć, czyli strefę Schengen" - mówiła. Niemiecka kanclerz po raz kolejny apelowała też o - jak się wyraziła - sprawiedliwy rozdział uchodźców w Europie.

>>> Czytaj też: Życie po Schengen. Jak będzie wyglądać podzielona Europa?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj