Oświatowy lobbing Elbanowskich, czyli szkolna ściągawka PiS

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 listopada 2015, 05:32
Edukacja i awans młodego człowiek
Edukacja i awans młodego człowiek/ShutterStock
Oświatowy program rządzącej partii to kopia pomysłów Elbanowskich. Dzisiaj przedstawią minister swoje propozycje na nauczanie.

Nauka czytania i pisania w przedszkolu, zmniejszenie liczby uczniów w klasach z 25 do 24, edukacja patriotyczna, powrót zbiorów matematycznych, wprowadzenie nauki gry na fleciku polskim oraz filozofii zamiast etyki – to najważniejsze zmiany, które proponuje stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców w sposobie nauczania dzieci z najmłodszych klas. Nowa minister edukacji nie wyklucza, że w pracach resortu będzie korzystać z przygotowanej przez stowarzyszenie podstawy programowej dla przedszkola i klas I–III.

Minister Anna Zalewska zaprosiła dziś Karolinę i Tomasza Elbanowskich na spotkanie w MEN. Po nim mają wystąpić na wspólnej konferencji prasowej. Elbanowscy chcą, by podstawa autorstwa związanych z nimi ekspertów była jednym z omawianych tematów. Minister deklaruje z kolei w rozmowie z DGP, że chętnie przyjrzy się dokumentom. Dotychczasowa praktyka wskazuje, że oświatowy lobbing Elbanowskich jest w PiS bardzo skuteczny.

>>> Polecamy: Polska ma problem: jesteśmy cyfrowymi półanalfabetami. To bariera rozwojowa kolejnej dekady

Nieoficjalnie wiemy, że partia chciała, by małżeństwo pojawiło się na konferencji programowej, którą zorganizowano w wakacje. Do wizyty nie doszło, za to, jeszcze jako prezydent elekt, spotkał się z nimi Andrzej Duda. Co najmniej kilka ich pomysłów zostało wykorzystanych w exposé premier Beaty Szydło. W tym najważniejszy postulat, czyli podniesienie wieku startu szkolnego. Szefowa rządu umieściła go w planie na pierwsze 100 dni rządu. Poza tym w wystąpieniu pojawiły się również likwidacja gimnazjów, odwrót od systemu testowego w szkołach oraz „silne poczucie tożsamości narodowej i patriotyzm”.

Po wyborach politycy PiS – o czym pisaliśmy – wykorzystali także inny pomysł, zaczerpnięty już z podstawy programowej: powrót do nauki literek w przedszkolach. Czy uznanie zyskają też inne pomysły? – Podstawa musi zostać zmieniona – przyznaje wiceprzewodnicząca sejmowej komisji edukacji Marzena Machałek (PiS). Wraz z przesunięciem sześciolatków ze szkół do przedszkoli nauka pisania i czytania zostanie przeniesiona do zerówek. – To oznacza, że w I klasie dzieci nie mogą się uczyć od początku liter. Na tym etapie musi być kontynuowany program przedszkolny – mówi Machałek.

>>> Czytaj też: Polska edukacja pod lupą KE. Za co nas chwalą, za co krytykują?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj