Merkel i Hollande: Musimy zadać cios dżihadowi prosto w serce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 listopada 2015, 21:11
Francja i Niemcy mówią jednym głosem o walce z dżihadem. Odpowiednie deklaracje złożyli niemiecka kanclerz Angela Merkel i prezydent Francois Hollande przed roboczą kolacją w Pałacu Elizejskim.

Prezydent Francji nie ukrywał swoich intencji: jest zdecydowany - jak to ujął - „zadać cios dżihadowi prosto w serce”. Dlatego chciałby mieć u swego boku największego sojusznika i partnera, jakim są Niemcy. Angela Merkel oświadczyła, że aby odciążyć stronę francuską, zaangażowaną na wielu frontach w walkę z islamskim fundamentalizmem, niemieccy żołnierze udadzą się do Mali.

Wspomniała także o innych miejscach, gdzie toczą się walki z islamistami, ale nie sprecyzowała, o jakie chodzi. Inne ważne tematy - to kwestie związane z falą uchodźców i zbliżającą się konferencją klimatyczną. Niemiecka kanclerz wyraziła nadzieję, że zakończy się ona sukcesem. Wcześniej Angela Merkel i Francois Hollande złożyli kwiaty na Placu Republiki, który od styczniowych zamachów stał się dla paryżan miejscem oddawania hołdu ofiarom zamachów terrorystycznych.

>>> Czytaj też: Hybrydowa wojna o Krym. Ukraina opanowała rosyjskie metody

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj