Białoruskie linie lotnicze korzystają na konflikcie rosyjsko-ukraińskim

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 grudnia 2015, 13:48
Mińsk
Mińsk/ShutterStock
Liczba pasażerów latających między Mińskiem i Kijowem wzrosła ponad dwukrotnie. To wynik utrudnień jakie powstały w komunikacji między Ukrainą a Rosją.

Korzysta na tym białoruski przewoźnik i zwiększa liczbę połączeń z Kijowem. Więcej jest pasażerów tranzytowych. Drogą przez Mińsk, Rosjanie udają się do innych krajów.

Od 25 października Rosja i Ukraina wprowadziły wzajemne zakazy lotów samolotów. Tym samym aby dolecieć z Moskwy do Kijowa i odwrotnie, trzeba korzystać z pośrednictwa innych portów lotniczych. Z Mińska można teraz polecieć do Odessy nad Morzem Czarnym, a w połowie grudnia rozpoczną się loty do Charkowa - drugiego co do wielkości miasta Ukrainy.

>>> Czytaj też: Dlaczego amerykańska klasa średnia przestała bezmyślnie konsumować?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj