Najgorsze rynkowe demony powracają. Strach na rynkach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 stycznia 2016, 09:34
Notowania walut, forex, wykresy
Strach na światowych rynkach/ShutterStock
Najgorsze rynkowe demony z miesięcy letnich poprzedniego roku powracają na początku roku. Niepodzielnie i całkowicie dominuje awersja do ryzyka.

Indeksy mocno spadają, a kontrakty futures na notują silne zniżki na sesji azjatyckiej. Ropa szuka nowego dna - i nie znajduje go powyżej 33 USD za baryłkę. Wyprzedawane są także pozostałe towary. Nawet gołębi wydźwięk protokołu z posiedzenia jest zbieżny z retoryką stojącą za wrześniową decyzją o odsunięciu startu cyklu. Przypomnijmy, że pesymizm Fed wywołał wtedy kolejną falę rynkowej paniki. Starania władz by zapanować nad paniką po pęknięciu bańki w 2015 roku są nieudolne. Obecny chaos na parkiecie w Szanghaju to w końcu pokłosie nietrafionych decyzji regulatorów z poprzednich miesięcy.

>>> Czytaj też: Złoty słabnie, inwestorzy uciekają od ryzyka, bojąc się o Chiny

W takim środowisku waluty G-10 zachowują się podręcznikowo. – defensywna czwórka jest najsilniejsza. Surowcowe trio - a zwłaszcza szczególnie zależny od gospodarki Chin - znajduje się w zdecydowanym odwrocie. Pod wielką presją znalazł się rzecz jasna świat emerging markets. Złoty (nie po raz pierwszy w ostatnich latach) stał się ofiarą nieobecności krajowych uczestników rynku. został wywindowany ponad 4,35. Naszym zdaniem może być to dobra okazja do średnioterminowego kupna polskiej waluty. nie zdołał z marszu przebić dołków 1,07 i powracał nad 1,08. Podaż powinna pojawiać się przy 1,0830.

Dzisiejsza sesja w przeciwieństwie do wczorajszej nie obfituje w ważne publikacje makroekonomiczne. W oczekiwaniu na jutrzejsze dane , impulsy dla rynku walutowego nadal płynąć będą z giełd oraz rynku surowców.

Na koniec warto odnotować kilka najistotniejszych wydarzeń z wczorajszej sesji. Protokół z grudniowego posiedzenia FOMC na którym podniesiono stopy procentowe potwierdził bardzo łagodne nastawienie władz monetarnych. Część decydentów obawia się zbyt niskiej inflacji i uważa, że decyzja o starcie cyklu ważyła się do ostatniej chwili. Stwierdzono też, że prognozy dla wzrostu obarczone są znacznym ryzykiem. Wiceprezes Fed, , stwierdził natomiast, że rynek spodziewa się zbyt małej liczby podwyżek stóp w 2016 roku (dwóch).

>>> Czytaj też: W Europie na giełdach duże spadki, to przez Chiny

wskazał na wyższy od konsensu przyrost zatrudnienia (ponad 250 tys.), co podnosi poprzeczkę oczekiwań przed jutrzejszymi publikacjami z rynku pracy. Indeks ISM dla usług utrzymuje się na wysokim pułapie łagodząc nieco obawy podsycane przez notujący recesyjne wartości wskaźnik dla przemysłu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj