250 tys. zł za dom w Hiszpanii. Ciepłe kraje kuszą przecenami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 stycznia 2016, 06:31
Ceny nieruchomości w Hiszpanii
Ceny nieruchomości w Hiszpanii/Media
Po trwających kilka lat przecenach, nieruchomości w cieplejszych rejonach Europy stały się znacznie bardziej przystępne cenowo – wynika z danych zebranych przez Lion’s Bank. Czy taka inwestycja się opłaca?

Grecja, Włochy, Portugalia czy Hiszpania to destynacje, które w trakcie mroźnych miesięcy mogą budzić szczególnie ciepłe uczucia. Trudno się temu dziwić skoro na przykład w Portugalii nawet zimą panuje w miarę przyjemna pogoda. Słupki rtęci pokazują tam przeważnie kilkanaście stopni ciepła, a nie mrozu.

Co więcej po trwających kilka lat przecenach, stały się znacznie bardziej przystępne cenowo – wynika z danych zebranych przez Lion’s Bank.

Na przykład w Hiszpanii już za równowartość 250 - 300 tys. zł można kupić dom z trzema sypialniami w mieście, dwa razy większą nieruchomość na wsi lub apartament w kompleksie z basenem. Co warto podkreślić, oferty w tym przedziale cenowym nie dotyczą już tylko nieruchomości z dala od cywilizacji czy w budynkach wymagających generalnego remontu – wynika z danych portalu Kyero.

>>> Czytaj też: Za mieszkanie zapłacimy o 20 tys. zł więcej. Przez podatek bankowy

Na Cyprze za apartament z dwiema sypialniami trzeba już zapłacić około 450 – 500 tys. zł, a na terenie Algarve (Portugalia) trzeba dysponować o połowę wyższym budżetem, aby myśleć o domu na wsi lub apartamencie z dwiema lub trzema sypialniami w miejscowościach popularnych turystycznie (np. Portimao czy Albufeira) – wynika z informacji firmy Ideal Homes Portugal.

Droższe propozycje przestawia firma Taylor Wimpey. Ta sugeruje, że za około 900 tys. zł można stać się już właścicielem domu wakacyjnego z wyższej półki na Balearach.
Wszystko to w opinii analityków cytowanych przez portal Property Wire może w tym roku spowodować duży napływ brytyjskich nabywców, którzy przeceny wykorzystają do zakupów nieruchomości wakacyjnych.

Problemem, który obserwatorzy wydają się jednak pomijać jest tzw. . Potężny napływ migrantów może odstraszać letników od wizyt na niektórych wyspach greckich, południowych wybrzeżach Włoch, czy Chorwacji. Spora część imigrantów przepływa przez terytoria właśnie tych krajów – wynika z danych Eurostatu i Frontex. Pod tym względem znacznie spokojniejsze są rejony zachodniej Europy – Portugalii i Hiszpanii.

>>> Czytaj też: Oto sygnały mówiące, że pora na zmianę mieszkania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Lion's House
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj