Dla banków nad Wisłą już miniony rok był trudny, a ten zapowiada się .
W 2015 r. prócz spadku dochodów związanego z rekordowo czy ustawową obniżką przychodów piętno na wynikach finansowych odcisnęła też na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, jesienią koszty , a pod koniec roku jeszcze koszty utworzenia – dla osób, które mają problemy z terminowym regulowaniem rat hipotek.
W tym roku zaczną h. Ustawa jest już uchwalona i podpisana przez prezydenta, ale banki nie wiedzą jeszcze, jak ustalać podstawę
opodatkowania. Możliwe, że poniosą też koszty .
Ale nasze banki nie są jedynymi, które przechodzą przez trudny czas. Od początku października ubiegłego roku indeks pokazujący trend notowań instytucji kredytowych na naszej giełdzie, W przypadku największych banków europejskich, których akcje wchodzą w skład indeksu Eurostoxx Banks, jest niewiele lepiej – spadek wyniósł
W ostatnich dniach spadki dotknęły ceny . Powód: obawy o jakość należności. Pod względem udziału złych kredytów w całym portfelu banki z Półwyspu Apenińskiego należą do najgorszych krajów na naszym kontynencie.
Wprawdzie na odsetek złych kredytów przekracza 30 proc., ale Włochy są już na czwartym miejscu z wynikiem (dane na konie czerwca 2015 r.; trzy lata wcześniej było to jeszcze 10 proc.). Sytuacja zaostrzyła się na tyle, że kilka dni temu premier Matteo Renzi wezwał do siebie ministra finansów Piera Carla Padoana i szefa banku centralnego Ignazio Visco na spotkanie w sprawie.
Według sondażu przywołanego przed weekendem w „Financial Timesie” 60 proc. Włochów uważa, że rząd słabo radzi sobie z problemami sektora bankowego.
Ta ocena to m.in. konsekwencja wydarzeń z listopada ub.r. Przed bankructwem zostały wtedy uratowane . Tyle że operację przeprowadzono już zgodnie z nowymi unijnymi regułami, które wymagają, by w stratach partycypowali też właściciele np. niektórych obligacji. Efekt: według Agencji Reutera
Unijne prawo pozwala na uruchomienie tzw. , do którego banki mogłyby przetransferować niespłacane kredyty. We Włoszech są jednak problemy z jego uruchomieniem – od kilku miesięcy w zawieszeniu są dyskusje w tej sprawie pomiędzy rządem a Komisją Europejską.
Jak wynika z danych agencji Bloomberg, w minionym tygodniu do spadku Eurostoxx Banks prócz dwóch banków włoskich – – przyczynił się Deutsche Bank. Powodem jest za ubiegły rok, o jakiej poinformował największy bank Niemiec. Strata spowodowana jest dużymi odpisami, rezerwami na koszty prawne i kosztami restrukturyzacji, w tym zwolnień pracowników. Deutsche Bank w połowie
Problemy dotyczą też np. banków brytyjskich. Takie instytucje jak dużą część działalności prowadzą w Azji. Są więc narażone na spowolnienie w Chinach i spadki kursów azjatyckich walut. Inny konkurent – Barclays – w minionym tygodniu rozpoczął redukcję ponad tysiąca etatów w bankowości inwestycyjnej. Według „The Wall Street Journal”biurach banku.
Specjaliści wskazują, że jednym z problemów europejskich banków jest to, że wciąż mają zbyt mało kapitału, by pokrywać ewentualne straty. – Nie wiem, co oni robili w ostatnich latach. To dla mnie zagadka – stwierdził , światowego giganta na rynku private equity.
Czytaj więcej: Morawiecki: nikt z wielkiego biznesu nie pytał o rating Polski
Pewną ulgę bankom w strefie euro może dać Europejski Bank Centralny. W minionym tygodniu jego prezes Włoch zapowiedział, że w marcu możliwe jest dalsze poluzowanie polityki pieniężnej w Eurolandzie. Wtedy minie rok, odkąd EBC co miesiąc pompuje w gospodarkę strefy euro 60 mld euro, równocześnie utrzymując stopy procentowe na poziomie bliskim zera.
