Gospodarka Czech rośnie, ale coraz więcej mieszkańców popada w biedę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 lutego 2016, 21:36
Praga, Czechy.
Praga, Czechy/ShutterStock
Na skraju ubóstwa żyje już półtora miliona Czechów, czyli ponad 15 procent populacji.  Jak podaje czeska Caritas, przyczyną złej sytuacji finansowej najczęściej bywają długi - głównie niespłacone pożyczki i kredyty. Spirala zadłużenia doprowadza do tego, że w końcu zaczyna brakować pieniędzy nie tylko na podstawowe opłaty, ale nawet na jedzenie.

Jak mówią wolontariusze i pracownicy Caritas - dzieje się tak z powodu braków w edukacji ekonomicznej, które sprawiają, że wielu Czechów korzysta z pożyczek udzielanych przez parabanki.

Osobną kwestią jest zjawisko „”. Chodzi o osoby, które otrzymują płacę minimalną - ta zaś bardzo często nie pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb. W powszechny jest też „handel biedą”, czyli organizowanie przez osoby prywatne mieszkań dla najuboższych dotowanych z budżetu gminy. W efekcie powstają slumsy, których mieszkańcy praktycznie nie mają żadnych szans na awans społeczny.

Przynajmniej częściowym rozwiązaniem tej sytuacji może być ustawa o mieszkaniach socjalnych nad którą pracuje rząd. Chodzi o zmuszenie gmin, aby budowały mieszkania komunalne zamiast dofinansowywać prywatne noclegownie.

>>> Czytaj też: Nasz sąsiad się zbroi. Wydatki na wojsko wzrosną dwukrotnie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj