Polska wśród największych ofiar rozpadu strefy Schengen?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 lutego 2016, 17:24
Strefa Schengen. Kolorem ciemnoniebieskim zaznaczono państwa członkowskie UE i Strefy Schengen. Kolorem jasnoniebieskim panstwa, które są Strefie Schengen, ale nie są w Unii Europejskiej. Na zielono - panstwa, które są w UE i kandydują do Strefy Schengen. Na źółto - państwa, które są w UE i nie chcą być częścią Strefy Schengen. Źródło: Stratfor
Strefa Schengen. Kolorem ciemnoniebieskim zaznaczono państwa członkowskie UE i Strefy Schengen. Kolorem jasnoniebieskim panstwa, które są Strefie Schengen, ale nie są w Unii Europejskiej. Na zielono - panstwa, które są w UE i kandydują do Strefy Schengen. Na źółto - państwa, które są w UE i nie chcą być częścią Strefy Schengen. Źródło: Stratfor/Inne
Ponad 6,5 mln z Holandii, 3,8 mln z Austrii i 3,1 mln z Polski. Tyle ciężarówek bez kontroli granicznej wjechało na terytorium Niemiec w 2015 roku. Liczby te są z roku na rok coraz większe.

Czwartym krajem, z którego pochodzi najwięcej ciężarówek wjeżdżających na teren Niemiec, są Czechy (ponad 1,46 mln). Pierwszą piątkę zamyka Belgia z ponad milionem ciężarówek.

Od 1995 do 2012 roku międzynarodowy ruch transportowy wzrósł w Niemczech o 44 proc. Z kolei aż 78 proc. wszystkich dóbr w Niemczech jest transportowanych drogami – czytamy na blogu think-tanku Bruegel.

Jeśli czasowe kontrole na granicach, jakie wprowadziły ostatnio Dania czy Szwecja, zaczęłyby obowiązywać także w Niemczech lub w krajach sąsiadujących, to koszty wynikające z opóźnień w transporcie dóbr w skali całej Europy byłyby ogromne.

Unicedit Bank przygotował analizę, w której bada, jakie kraje stracą najwięcej na likwidacji strefy Schengen. Według banku na takim scenariusz najbardziej straciłyby Czechy i Słowacja, ponieważ kraje te w ostatnich latach stały się największymi centrami logistycznymi w tej części Europy, a brak swobodnego przepływu towarów i osób byłby zabójczy dla ich konkurencyjności na europejskim rynku. >>> Czytaj więcej

Unia Europejska w najlepszym razie ma 6 tygodni, aby powstrzymać napływ imigrantów, którzy docierają na Stary Kontynent przez Turcję. W przeciwnym razie państwa Unii wprowadzą wewnętrzne kontrole graniczne, co będzie oznaczało rezygnację z ustaleń Schengen – ostrzegał niedawno Tomas Prouza, czeski sekretarz stanu ds. europejskich. >>> Czytaj więcej

>>> Polecamy: Nowy Jedwabny Szlak zrewolucjonizuje światowy ład gospodarczy? Ruszył pierwszy transport

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj