Branża ma problem. Duże zapasy jabłek zalegają w polskich chłodniach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 kwietnia 2016, 07:39
Sadownicy wyciągają wnioski na nowy sezon - nie liczyć na powtórkę i brać przykład z Włochów - pisze "Puls Biznesu".

W tym roku w marcu w chłodniach polskich jabłek było o ponad 11 proc. więcej niż rok wcześniej - wynika z danych The World Apple and Pear Association. Przy czym cała UE jest tylko na 0,5-procentowym plusie w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej, a , duży kraj sadowniczy, mają niemal o 7 proc. mniejsze zapasy.

"Niektórzy nasi producenci ciągle mają nadzieję, że cena wzrośnie i wstrzymują się ze sprzedażą. Do kolejnego sezonu zostały jeszcze cztery miesiące handlu, więc nie należy panikować. Mamy jednak obawy, że część jabłek deserowych trafi w końcu w lipcu do przemysłu" - mówi prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski.

w marcu ubiegłego roku był na tyle duży, żeby ceny zaczęły rosnąć, a w kwietniu dynamika wzrostu przyspieszyła. Sadownicy mówili wręcz o bańce, będącej wynikiem niskiej podaży owoców, które ostatecznie całkowicie się wyprzedały.

>>> Czytaj też: Stratfor: Putin powołał Gwardię Narodową, by uchronić się przed puczem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj