Prognozy Statfor: Polaryzacja społeczeństwa w Polsce i tarcia z Zachodem, Brexitu nie będzie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 kwietnia 2016, 10:15
Prognoza Stratforu na drugi kwartał 2016
Prognoza Stratforu na drugi kwartał 2016/PAP
Brytyjczycy w referendum zagłosują za pozostaniem w UE, do Europy dotrze kolejna fala migrantów, Rosja będzie lobbować za zniesieniem sankcji, a w Polsce postępować będzie polaryzacja społeczeństwa - m.in. takie wydarzenia na świecie przewiduje w II kwartale br. amerykański think-tank Stratfor.

W prognozie na II kwartał br. przewiduje m.in. dalszymimo umowy UE-Turcja. Kraje UE będą opóźniać relokację uchodźców, a coraz więcej uciekinierów z Bliskiego Wschodu będzie próbować dostać się do Włoch - czytamy w prognozie amerykańskiego ośrodka. W ocenie Stratforu nie dojdzie do Brexitu, a w zaplanowanym na 23 czerwca referendum Brytyjczycy opowiedzą się za pozostaniem w Unii Europejskiej.

Amerykański ośrodek odnosi się też do Polski. "Polski rząd będzie dążyć do zwiększenia kontroli nad systemem politycznym i gospodarką, co będzie skutkować tarciami z Zachodem" - czytamy. Stratfor pisze też o "polaryzacji polskiego społeczeństwa" i przewiduje kolejne protesty antyrządowe. Ocenia jednocześnie, że - wobec "słabości opozycji" - rząd "zachowa kontrolę" nad sytuacją.

>>> Polecamy: Rozpad w imię bezpieczeństwa. Tak może wyglądać przyszłość Unii Europejskiej

Według Stratforu Warszawa będzie domagać się zwiększenia obecności wojskowej NATO w regionie, a także dążyć do zacieśnienia współpracy politycznej z Grupą Wyszehradzką, czyli Czechami, Słowacją i Węgrami.

Amerykański think-tank przewiduje ponadto, że w nadchodzących miesiącach Rosja będzie lobbować w Grecji, we Włoszech i na Węgrzech za zniesieniem nałożonych na nią sankcji. W ocenie Stratforu w najbliższych miesiącach nie dojdzie do eskalacji konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.

Stratfor prognozuje też, że nowym premierem Ukrainy zostanie przewodniczący parlamentu Wołodymyr Hrojsman. Kryzys polityczny na Ukrainie rozpoczął się w lutym w wyniku utraty przez rząd Arsenija Jaceniuka poparcia w parlamencie. Jego gabinet krytykowany był za brak chęci do walki z korupcją i opieszałość w reformowaniu państwa. Na początku lutego do dymisji podał się pochodzący z Litwy minister rozwoju gospodarczego Aivaras Abromaviczius, który wprost oświadczył, że reformy na Ukrainie są umyślnie blokowane.

Stratfor pisze ponadto m.in., że utrzyma się nadpodaż na globalnych rynkach ropy.

>>> Czytaj też: Koniec globalizacji, jaką znamy. Przyszłe pokolenia będą żyć w świecie pełnym murów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj