Co drugi Niemiec jest zdania, że w obliczu deficytu wykwalifikowanej siły roboczej i starzenia się niemieckiego społeczeństwa integracja uchodźców na rynku pracy będzie miała pozytywny wpływ na krajowe firmy - wynika z opublikowanego w poniedziałek sondażu.

37 proc. respondentów uważa, że doprowadzi to do problemów. Nie ma zdania 13 proc. pytanych.

Odsetek osób pozytywnie nastawionych do integracji uchodźców na rynku pracy jest na zbliżonym poziomie we wschodniej i zachodniej części kraju - odpowiednio: 49 i 51 proc. Sceptycyzm zadeklarowało 40 proc. mieszkańców wschodnich landów i 36 proc. zachodnich. Najwięcej optymistów jest wśród zwolenników partii Zielonych (84 proc.), a najwięcej sceptyków - wśród sympatyków prawicowej, populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD), 75 proc.

Wśród osób zatrudnionych 46 proc. oczekuje, że integracja uchodźców w niemieckich przedsiębiorstwach będzie miała pozytywne skutki, wśród bezrobotnych - 56 proc.

Większy optymizm panuje ponadto wśród osób w wieku od 18 do 29 lat (51 proc.) oraz wśród osób w wieku 60 lat i starszych (56 proc.).

Badanie przeprowadził ośrodek Forsa przed przypadającym 7 czerwca Niemieckim Dniem Różnorodności, za pomocą którego inicjatywa gospodarcza Charta der Vielfalt (Karta Różnorodności) chce propagować tolerancyjny, otwarty model państwa i gospodarki.

Założone w 2010 roku stowarzyszenie promuje tzw. zarządzanie różnorodnością, czyli strategię zarządzania personelem zakładającą, że różnorodność w miejscu pracy przyczynia się do jego rozwoju i realizacji celów biznesowych. Do propagowania takiego modelu organizacji zobowiązało się dotychczas ponad 2,3 tys. przedsiębiorstw i instytucji, zatrudniających łącznie 7,8 mln osób.

>>> Czytaj też: Polska waluta najtańsza na świecie. Co dalej z kursem złotego?