"Niestety warunki geopolityczne zmieniły się w ostatnich latach znacząco i zmieniły się na gorsze (...). Mamy sąsiada, który jest coraz bardziej nieprzewidywalny, umacnia swój potencjał wojskowy i który zamanifestował swoją gotowość do wykorzystania siły militarnej jako narzędzia polityki" - powiedziała pani premier.
W ciągu 20 lat Norwegia zwiększy swój budżet obronny o równowartość 17,5 mld euro. Plan gabinetu Solberg przewiduje między innymi zakup 52 samolotów F-35, a także czterech okrętów podwodnych.
O zdobycie tego ostatniego kontraktu ubiega się francuska grupa DCNS, z którą konkuruje niemiecka firma
Podwyższenie budżetu na obronność wciąż jednak nie oznacza, że Norwegia spełni wymóg stawiany przez które chce, by państwa członkowskie Sojuszu przeznaczały na wydatki militarne 2 proc. swego PKB.
>>> Czytaj też: Polska chińską bramą do Europy. Inwestorzy z Państwa Środka sypną pieniędzmi?
