Brexit niekorzystny dla brytyjskich eksporterów. 45 proc. towarów z Wielkiej Brytanii trafia do UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 czerwca 2016, 21:01
Struktura handlu Polski z Wielką Brytanią w 2015 r.
Struktura handlu Polski z Wielką Brytanią w 2015 r./DGP
Brytyjscy eurosceptycy uwielbiają podkreślać, że w 1975 r. w referendum opowiedzieli się za udziałem we wspólnym rynku, a nie za budową quasi-federalnej, zbiurokratyzowanej struktury, jaką dzisiaj jest Unia Europejska.
2585541-handel-zagraniczny-wielkiej-brytanii.jpg
Handel zagraniczny Wielkiej Brytanii - statystyki

Problem polega jednak na tym, że ta zbiurokratyzowana struktura wynegocjowała w imieniu swoich członków wiele umów o wolnym handlu, w tym z Wietnamem, Koreą Południową czy Meksykiem. Umowa z Kanadą czeka na ratyfikację, a trwają negocjacje nad porozumieniem ze Stanami Zjednoczonymi.

Brexit oznaczałby, że Wielka Brytania przestałaby być stroną tych porozumień, co zmusiłoby Londyn do podjęcia negocjacji z każdym z tych państw osobno. Przy czym wątpliwe jest, żeby brytyjskiemu rządowi udało się zastosować metodę „kopiuj-wklej” albo wynegocjować lepsze warunki niż te, które udało się osiągnąć Brukseli. Owszem, Wielka Brytania to atrakcyjny rynek 65 mln konsumentów, ale nie brzmi to jednak aż tak atrakcyjnie jak unijny wspólny rynek z 500 mln potencjalnych odbiorców. Zresztą Amerykanie zapowiedzieli już, że nie zależy im aż tak bardzo na osobnej umowie o wolnym handlu ze Zjednoczonym Królestwem, bo ważniejsze jest dla nich porozumienie z blokiem zrzeszającym 28 państw. Zanim Brytyjczycy dogadaliby się na nowo z partnerami handlowymi Unii, musieliby współpracować z nimi na zasadach przewidzianych przez Międzynarodową Organizację Handlu, a to by oznaczało powrót do ceł, które – chociaż niskie – stanowią jednak barierę handlową, którą unijne przedsiębiorstwa nie muszą się zbytnio martwić.

Brytyjczycy musieliby ponadto ułożyć sobie współpracę z Brukselą. Zgodność regulacyjna pomiędzy brytyjskim biznesem a europejskimi normami już jest faktem, to jednak nie oznacza, że Unia będzie chciała po Brexicie ułatwiać życie Londynowi. Biorąc pod uwagę, że 45 proc. brytyjskich towarów trafia na kontynent, nie jest to perspektywa miła dla przedsiębiorstw z Królestwa. Brexit to również wielka niewiadoma dla polskiego biznesu, gdy weźmie się pod uwagę, że Wielka Brytania jest drugim co do wielkości odbiorcą polskich towarów. Ze względu na to, że stara się realizować kurs na liberalizację handlu, na który wprowadzili ją między innymi sami Brytyjczycy, Brexit wydaje się wyjściem z biznesowego punktu widzenia mocno niepewnym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj