Krajowi inwestorzy wrócili na rynek. Złoty lekko się osłabił

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 sierpnia 2016, 17:54
Polski złoty
Polski złoty/ShutterStock
Po wolnym od handlu poniedziałku krajowi inwestorzy wrócili we wtorek na rynek finansowy; złoty lekko się osłabił. Ok. godz. 17,10 euro wyceniano na 4,27 zł, dolara na 3,79 zł, franka na 3,94 zł, a funta na 4,92 zł.

Konrad Ryczko z DM BOŚ zauważył we wtorkowym komentarzu, że powrót krajowych inwestorów na rynek finansowy przyniósł lekki spadek wyceny złotego wobec zagranicznych dewiz. Zgodnie z jego obliczeniami złoty potaniał średnio o 0,3-0,4 proc.

"Trudno jednak przywiązywać większą wagę do dzisiejszych ruchów z uwagi na utrzymujący się tzw. wakacyjny rynek, cechujący się ograniczoną aktywnością inwestorów. W dalszym ciągu obserwujemy mocne poziomy na złotym, które wynikają z perspektyw luźnej polityki monetarnej kluczowych instytucji centralnych oraz odsunięciu w czasie krajowych czynników ryzyka (ustawa frankowa - PAP)" - wyjaśnił.

Według niego ruch ten jednak stracił nieco na dynamice m.in. z uwagi na niedawne słabsze publikacje makro m.in. dotyczące tempa PKB za II kw. (wzrost o 3,1 proc. rdr wobec oczekiwanego 3,3 proc. wzrostu).

"Również na rynku FI (długu - PAP) obserwowaliśmy lekką korektę ostatniego umocnienia długu na płytkim rynku. W szerszym ujęciu inwestorzy śledzą obecnie kolejne publikacje fundamentalne z USA, które pozwalają oszacować prawdopodobieństwo dalszych podwyżek stóp przed końcem roku" - dodał.

Także analityk z DM mBanku Rafał Sadoch zwrócił uwagę na lekkie osłabienie złotego. Zauważył ponadto, że notowania złotego charakteryzują się dużą stabilizacją od czasu przedstawienia przez prezydencki zespół ekspertów nowej propozycji ustawy frankowej. Za euro płaciliśmy we wtorek minimalnie więcej niż przez większość minionego tygodnia, podrożał też frank, ale potaniał dolar.

w dalszym ciągu umacniał się wobec funta, którego notowania spadły nawet poniżej 4,90.

"Dzisiejsza lekka przecena złotego jest wynikiem umiarkowanego pogorszenia nastrojów na rynkach finansowych" - ocenił. Według niego na kurs złotego nie miały wpływu dane o pogłębiającej się inflacji bazowej, czy opinie członków RPP Grażyny Ancyparowicz i Jerzego Żyżyńskiego.

Sadoch uważa, że tym co może wpływać na notowania polskiej waluty w drugiej połowie sierpnia w głównej mierze jest rynkowy sentyment, który mimo wtorkowego pogorszenia, w dalszym ciągu jest bardzo dobry.

"Uważamy jednak, że przestrzeń do umocnienia wyczerpuje się. Do końca tygodnia spodziewamy się, że notowania pozostaną stabilne, a w przypadku pary EUR/PLN w dalszym ciągu oscylować będziemy w pobliżu poziomów 4.26" - poinformował Sadoch.

>>> Czytaj też: Idealny kurs euro, czyli co cieszy Niemców, a co Greków


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj