Ograniczenia w przepływie osób

Reklama

- Ale nie to jest najgorsze. Ograniczenia w przepływie osób oraz to, jak zmieni to strukturę londyńskiego City i Europy, wyrządzą więcej szkód – uważa prezes Euronext.

- Gdy przemieszczanie się osób jest bardziej skomplikowane, kiedy (Londyn – przyp. red.) nie jest już naturalnym, oczywistym miejscem, będzie to miało o wiele bardziej trwałe konsekwencje niż cokolwiek innego – przewiduje Boujnah. – Moim zdaniem to niefortunne – dodaje.

W ocenie szefa Euronext aby zrozumieć przyszłość londyńskiego City jako centrum finansowego, należy obserwować, jak daleko Wielka Brytania odsunie się od istniejącego środowiska regulacyjnego.

Firmy przenoszą część załóg do UE

O tym, że Londyn traci powoli swoją pozycję europejskiego centrum finansowego, świadczą m.in. liczne przenosiny pracowników firm finansowych ze stolicy Wielkiej Brytanii do miast w Unii Europejskiej, takich jak Paryż, Amsterdam czy Frankfurt.

Niedawno tego rodzaju decyzję podjął finansowy gigant Goldman Sachs. Amerykański bank zdecydował o przeniesieniu części pracowników zajmujących się swapami walutowymi z Londynu do Mediolanu.

Całkiem popularną wśród firm lokalizacją jest także Dublin. Z badań firmy konsultingowej EY z 2021 roku wynika, że było to wówczas ulubione miejsce docelowe firm z branży finansowej.