Fakro: Widoczne spowolnienie w Europie, ruch na rynku amerykańskim

Artykuł partnerski
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 września 2024, 11:11
florek - fakro karpacz 2024
Ryszard Florek, prezes Fakro/fot. materiały prasowe
- Mamy spowolnienie w Europie i w Polsce. Odpadł nam rynek rosyjski, gdzie sprzedawaliśmy 20 proc. produkcji. Rynek ukraiński zmniejszył się do 20 proc. W Unii Europejskiej najgorzej jest w Niemczech – mówi Ryszard Florek, prezes Fakro. 

Jak tłumaczy, firma prosperuje za to na rynku amerykańskim, gdzie niebawem uruchomi zakład produkcji schodów strychowych. 

Dlaczego Fakro zdecydowało się na budowę fabryki w Stanach Zjednoczonych?

- Chcieliśmy wybudować w Nowym Sączu halę pod produkcję w Stanach Zjednoczonych, ale nie uzyskaliśmy pozwolenia na budowę od prezydenta miasta, a rynek amerykański zaczyna ładnie rosnąć. Szkoda było to zaprzepaścić i czekać aż będzie  pozwolenie na budowę, a walczymy o nie już 4 lata – tłumaczy Ryszard Florek. 

- Produkcja w Stanach będzie bardziej montownią niż komplementarną produkcją. Część podzespołów dostarczymy z Europy, a to co tańsze kupimy w Ameryce – wyjaśnia prezes Fakro. 

Jak dodaje, uruchomienie fabryki za oceanem nie wywinduje kosztów. Firma zaoszczędzi bowiem na transporcie, którego ceny w minionych latach poszły mocno w górę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Tematy: karpacz 2024
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj