Branża fitness wraca do gry. Ma nową strategię na odrabianie strat

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 maja 2021, 07:40
Siłownia
<p>Siłownia</p>/Shutterstock
Od najbliższego weekendu branża fitness wraca do gry. Ma pomysł, jak przyspieszyć odrabianie strat i zabezpieczyć się na wypadek kolejnego lockdownu

Otwarcie nastąpi w okrojonym składzie. Trwającego od 24 października lockdownu nie przetrwało 200 z ok. 2,5 tys. klubów. A że rozruch następuje w najtrudniejszym dla sektora momencie, jest ryzyko, że kłopoty mogą dotknąć kolejne placówki.

‒ To jakby otworzyć stoki narciarskie w maju – mówią właściciele klubów, bo latem siłownie świecą pustkami.

Mają jednak pomysł na przetrwanie. Chcą rozszerzyć zakres oferowanych w klubach usług o medyczne. ‒ Już dawno myśleliśmy o ewolucji w tym kierunku. Bodźcem stała się pandemia. Uznaliśmy, że czas na transformację – tłumaczy Tomasz Napiórkowski, prezes Polskiej Federacji Fitness, która jest inicjatorem projektu pod nazwą Fitness na receptę. Straty sektora sięgają 6 mld zł, są więc potrzebne inicjatywy, które przyspieszą ich odrabianie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj