Zdecydowana większość przerw w działaniu systemów transakcyjnych jest zaplanowana i ma miejsce wtedy, gdy klienci śpią
Ubiegły rok przyniósł wydłużenie przerw w dostępności dla klientów bankowości elektronicznej. W profilach instytucji finansowych w serwisach społecznościowych coraz częściej można spotkać komunikaty o czasowym wyłączeniu usług. Potwierdzenie przynoszą dane przedstawione po raz pierwszy przez Komisję Nadzoru Finansowego. Wynika z nich, że w IV kw. ub.r. średni czas niedostępności zdalnych kanałów wynosił ok. 100 godzin. Oznacza to, że system, który działa 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu, był nieczynny w sumie przez cztery dni w ciągu kwartału. Wcześniej rzadko zdarzało się, by niedostępność przeciętnie przekraczała 50 godzin na kwartał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz
||
