Populacja koali zmniejsza się z powodu utraty przestrzeni życiowej, chorób i klęsk żywiołowych. Około 5 tys. takich zwierząt zginęło prawdopodobnie w niszczycielskich pożarach, które nawiedziły kraj na przełomie lat 2019 i 2020 – napisano w sprawozdaniu z rocznych badań.

Szacunki sprzed pożarów, mówiące o 36 tys. koali żyjących w Nowej Południowej Walii, są obecnie nieaktualne – ostrzegli autorzy raportu. Ich zdaniem w ciągu ostatniego roku kataklizm dotknął 24 proc. naturalnych siedlisk koali w tym najludniejszym stanie Australii.

Do spadku populacji tych torbaczy przyczynia się wycinka lasów. Zagrożeniem są też zmiany klimatyczne, które mogą nasilać pożary i susze oraz obniżać wartość odżywczą i dostępność spożywanych przez koale liści eukaliptusa.

„Na każdym kroku znajdowaliśmy dowody na to, że nasze obecne prawa są nieadekwatne i ułatwiają usuwanie kluczowych siedlisk koali. Obecnie stosowane strategie i przepisy na rzecz ochrony koali nie działają” - oceniła przewodnicząca komisji Cate Faehrmann z Partii Zielonych w Nowej Południowej Walii.

W swoim sprawozdaniu komisja sformułowała 42 zalecenia dla stanowego rządu. Doradziła m.in. usprawnienie metod liczenia koali i tworzenie nowych parków narodowych. „Potrzeba znacznego powiększenia siedlisk koali, chronionych przed wyrębem, górnictwem, oczyszczaniem terenu i rozbudową miast” - powiedziała Faehrmann.

Reklama

Rząd Nowej Południowej Walii przyjął raport komisji, ale nie potwierdził, które z zaleceń zamierza wprowadzić w życie. „Koale to ikoniczne australijskie zwierzęta, znane na całym świecie, i skarb narodowy. Zrobimy, co w naszej mocy, by chronić je dla przyszłych pokoleń” - zapewnił minister środowiska stanu Matt Kean.

Prócz Nowej Południowej Walii koale występują również w stanach Queensland, Australia Południowa, Wiktoria i na obszarze Australijskiego Terytorium Stołecznego. Ich populacja zmniejsza się jednak w całym kraju – podała stacja BBC, powołując się na organizacje ochrony przyrody.

W ubiegłym roku Australijska Fundacja Koali oszacowała, że w kraju jest „nie więcej niż 80 tys.” koali. Według innych organizacji ciężko jest z całą pewnością określić ich liczbę. Najważniejsze zagrożenia wymienione w raporcie dotyczącym Nowej Południowej Walii – utrata siedlisk, choroby i wpływ zmian klimatu – wywołują obawy w całym kraju.