Rośnie presja na klimatyczne „czarne owce”

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 grudnia 2020, 07:50
Kominy, zanieczyszczone powietrze
<p>Rośnie presja na klimatyczne „czarne owce”</p>/Shutterstock
Kolejnymi – po Chinach, Japonii i Korei Płd. – dużymi emitentami, którzy zreorientują swoje polityki klimatyczne, mogą być dotychczasowi sojusznicy Donalda Trumpa

Joe Biden jeszcze nie objął urzędu, ale nadchodząca zmiana w Waszyngtonie już wpływa na światowe zmagania klimatyczne. Jak już pisaliśmy w DGP, to polityka zagraniczna będzie jednym z kluczowych obszarów dla zielonej polityki realizowanej przez administrację Bidena w obliczu prawdopodobnego utrzymania się przez co najmniej dwa lata większości republikańskiej w Senacie. Prezydent elekt nominował byłego sekretarza stanu Johna Kerry’ego na stanowisko pełnomocnika klimatycznego. Zapowiedział też, że w ciągu pierwszych stu dni w Białym Domu spotka się z liderami najwięcej emitujących państw, aby przekonywać ich do podniesienia celów na 2030 r. Eksperci spodziewają się m.in. włączenia przez Biały Dom kryteriów klimatycznych do amerykańskiej polityki handlowej – poprzez wprowadzenie ceł na produkty wysokoemisyjne oraz ułatwień dla czystych technologii, w tym liberalizację zasad ich subsydiowania. Wraz z potencjalnym wejściem w życie unijnego cła klimatycznego (carbon adjustment mechanism) wywrze to potężny nacisk na maruderów.

Więcej w eDGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj