Wylesianie Amazonii osiągnęło rekordowy poziom. To ogromny cios dla klimatu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 lipca 2022, 08:34
Amazonia
<p>Amazonia</p>/ShutterStock
Deforestacja w brazylijskiej puszczy amazońskiej osiągnęła rekordowy poziom w pierwszych sześciu miesiącach 2022 roku, poinformowała agencja Reutera, cytując dane rządowe. Obszar, który wylesiono jest pięć razy większy od Nowego Jorku.

Według brazylijskiej agencji badań kosmicznych Inpe od stycznia do czerwca w regionie wycięto 3.988 km kwadratowych, co stanowi wzrost o 10,6 procent w stosunku do tych samych miesięcy ubiegłego roku i najwyższy poziom wzrostu, odkąd agencja zaczęła gromadzić dane w połowie 2015 roku. Dewastacja wzrosła w czerwcu o 5,5 proc. do 1 120 km kwadratowych, co również stanowi rekord dla tego miesiąca.

Amazonia, największy na świecie las deszczowy, zawiera ogromne ilości węgla, który jest uwalniany w miarę niszczenia drzew, ocieplając atmosferę i napędzając zmiany klimatyczne - przypomina Reuters.

Deforestacja wkrada się coraz głębiej w głąb puszczy. W pierwszych sześciu miesiącach roku stan Amazonas położony w sercu lasu deszczowego po raz pierwszy odnotował więcej zniszczeń niż jakikolwiek inny stan.

Świadek Reutersa widział w ubiegły piątek kilka niedawno wylesionych obszarów w pobliżu drogi na zachód od stolicy stanu Amazonas, Manaus, gdzie bujna dżungla została zamieniona w przestrzenie usiane powalonymi, uschniętymi drzewami.

Tegoroczny wzrost wylesienia przyczynia się również do niezwykle wysokiej liczby pożarów, które prawdopodobnie pogorszą się w nadchodzących miesiącach, powiedziała agencji Reutera Manoela Machado, badaczka zajmująca się pożarami i wylesianiem w Woodwell Climate Research Center i na Uniwersytecie w Oxfordzie. "Jeśli mamy wysoki poziom wylesiania, nieuniknione jest, że będziemy mieć również wysoki poziom pożarów" - powiedziała Machado.

Zgodnie z informacjami agencji Inpe, Brazylia odnotowała w czerwcu najwyższą od 15 lat liczbę pożarów w Amazonii, chociaż liczba ta jest tylko niewielką część tego, co zwykle obserwuje się, gdy siła żywiołu osiąga szczyt w sierpniu i wrześniu.

Zazwyczaj, po tym, jak drwale wycinają cenne drewno, farmerzy wzniecają pożary, aby oczyścić teren pod rolnictwo.

Eksperci w Brazylii winią prawicowego prezydenta Jaira Bolsonaro za lekceważenie ochrony środowiska i ośmielanie drwali, ranczerów i spekulantów ziemskich, którzy karczują Amazonię dla zysku.

Ekolodzy liczą na zwycięstwo w październikowych wyborach prezydenckich lewicowego kandydata i byłego prezydenta Luiza Inacio Luli da Silvy, który nadzorował gwałtowny spadek wylesiania w czasie swojej kadencji w latach 2003-2010.

Sondaż opublikowany w tym tygodniu pokazał, że Bolsonaro przegrywa z Lulą o 19 punktów procentowych.

Niezależnie od tego, ten rok prawdopodobnie będzie charakteryzował się wysokim poziomem wylesiania i pożarów, ponieważ drwale i właściciele gruntów starają się wykorzystać słabe egzekwowanie prawa przed potencjalną zmianą rządu, twierdzą eksperci cytowani przez agencje Reutera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj