Gróbarczyk o Odrze: Jeśli nie czynniki naturalne, to do rzeki substancja dostała się z oczyszczalni

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 sierpnia 2022, 14:58
Odra kajak turysta
Agencja Gazeta
Jeśli sytuacja na Odrze nie była spowodowana przez czynniki naturalne, to znaczy, że z oczyszczalni ścieków zostały spuszczone substancje niebezpieczne - poinformował w środę w Sejmie wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk.

"Jeśli to nie były warunki naturalne, to były to po prostu działania wynikające z tytułu oczyszczalni ścieków, które po prostu spuściły substancje niebezpieczne, nieoczyszczone (...), i to spowodowało zatrucie" - powiedział wiceminister podczas środowego posiedzenia połączonych sejmowych Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Komisje w środę zajmują się informacją na temat działań podjętych przez rząd w związku z katastrofą ekologiczną na Odrze.

Wiceminister Gróbarczyk mówił, że musiało dojść do "specyficznego zatrucia", ponieważ dotyczy ono wysokiego pH i natlenienia wody. Jak dodał, już wcześniej w tym roku na Odrze dochodziło do sytuacji śnięcia ryb.

"W tym roku wiele incydentów zanotowaliśmy, przede wszystkim na Śląsku na Kanale Gliwickim, bo on jest bardzo wrażliwy i podatny na rozpoczęcie całego procesu zrzutu groźnych substancji" - powiedział. Jak mówił, 17 marca "na szóstej sekcji Kanału Gliwickiego zaobserwowano śnięte ryby". Podkreślił, że od razu kierownik tamtejszego ośrodka Wód Polskich powiadomił Inspektorat Ochrony Środowiska i rozpoczęto na tym obszarze badania.

Dodał, że kolejny incydent miał miejsce 29 marca. Tym razem zaobserwowano zanieczyszczenia ropopochodne na Kanale Gliwickim. Wtedy ustawiono specjalne bariery oraz poinformowano Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Gróbarczyk przypomniał, że rząd przeznaczył 13,5 mld zł na inwestycje związane z gospodarką wodnościekową, na dostosowanie aglomeracji do należytego zrzutu ścieków, w taki sposób, aby nie następowały przekroczenia w zakresie niedopuszczalnych substancji

Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół, martwe ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. Nadal nieznana jest przyczyna masowego pomoru ryb. Sprawą zanieczyszczenia Odry z zawiadomienia WIOŚ zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

W związku z sytuacją na Odrze premier zdymisjonował szefa Wód Polskich Przemysława Dacę i Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka. (PAP)

autor: Łukasz Pawłowski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: ekologiaOdra
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj