Wydane przeze mnie decyzje to szansa dla inwestycji w mały atom. Podjęłam je w dobrej wierze i z przekonaniem, że służą bezpieczeństwu energetycznemu Polski. Dziś zrobiłabym to samo - mówi Anna Łukaszewska-Trzeciakowska, była minister klimatu i środowiska.
Słuchała pani sejmowego exposé Donalda Tuska?
Anna Łukaszewska-Trzeciakowska, była minister klimatu i środowiska
Nie, miałam wtedy inne zajęcia. Ale wiem, że pojawiła się w nim kwestia wydanych przeze mnie decyzji zasadniczych i małych reaktorów jądrowych.
Zaskoczyło to panią?
Tak. Chociaż temat SMR-ów pojawił się też dzień wcześniej w wystąpieniu Mateusza Morawieckiego. Być może dlatego obecny szef rządu postanowił do tej sprawy nawiązać.
Kontekst i intencje były chyba dość jednoznaczne.
Pan premier, w mojej ocenie, sformułował wnioski w sposób nieoddający faktów i zbyt daleko idący. Zakładam, że po prostu nie miał pełnej wiedzy albo przekazano mu błędne informacje. Martwi mnie jednak, że skoro już coś takiego powiedział, to może być mu trudno to przeformułować.
CAŁY TEKST W CZWARTKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|
