Branża targowa znajduje się dziś w punkcie przecięcia kilku silnych trendów: presji kosztowej, cyfryzacji, zmian pokoleniowych i rosnących oczekiwań wystawców wobec zwrotu z inwestycji. Choć pandemia przyspieszyła eksperymenty z formułami online, rynek szybko zweryfikował ich ograniczenia. O realnych wyzwaniach sektora, kondycji firm wykonawczych, roli nowych technologii oraz przyszłości wydarzeń wystawienniczych rozmawiamy z prezesem BWS Expo Plus i wiceprezesem Rady Polskiej Izby Przemysłu Targowego Krzysztofem Szoferem.

Największe wyzwania dla rynku wystawienniczego w Polsce i Europie

IL: Branża targowa w ostatnich latach przeszła ogromne zmiany – pandemia, cyfryzacja, nowe oczekiwania wystawców. Jakie są dziś Pana zdaniem trzy największe wyzwania dla rynku wystawienniczego w Polsce i Europie?

KSz: Branża targowa w Polsce mierzy się dziś przede wszystkim z wyzwaniami o charakterze gospodarczo-ekonomicznym. Kluczowym problemem jest niski kurs euro, który w sposób bezpośredni wpływa na rentowność firm wystawienniczych. Ponad 85% usług świadczonych przez polskie przedsiębiorstwa z sektora projektowania i zabudowy stoisk realizowanych jest na rzecz podmiotów zagranicznych. Przy obecnym kursie EUR marże w tym segmencie są coraz niższe, co stopniowo osłabia konkurencyjność firm eksportujących swoje usługi.

Drugim istotnym czynnikiem są dynamicznie rosnące koszty pracy. Od czasu pandemii płaca minimalna wzrosła z poziomu około 2800 zł do ponad 4800 zł brutto. Towarzyszy temu wzrost pozostałych kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw – energii, logistyki, usług zewnętrznych czy wdrażania nowych obowiązków administracyjnych, takich jak KSeF. Dla mikro, małych i średnich firm oznacza to coraz większą presję kosztową przy realnie malejących przychodach.

Trzecim, coraz poważniejszym wyzwaniem, jest problem z dostępnością wykwalifikowanej kadry wykonawczej. Montaż stoisk targowych to wciąż praca oparta na kompetencjach rzemieślniczych, których nie da się zautomatyzować. Obecna kadra starzeje się, a branża ma coraz większe trudności z pozyskiwaniem młodych pracowników do tej wymagającej fizycznie i logistycznie pracy.

Czy tradycyjne targi mają przyszłość w dobie cyfryzacji?

IL: Coraz więcej firm stawia na wydarzenia online lub hybrydowe. Czy tradycyjne targi mają nadal silną przyszłość, czy czeka nas trwała zmiana modelu funkcjonowania branży?

KSz: W praktyce trudno mówić o realnym rozwoju wydarzeń online czy hybrydowych w Polsce i Europie. Rynek zweryfikował ten model bardzo szybko. Trzonem branży targowej pozostają wydarzenia bezpośrednie, oparte na fizycznym spotkaniu wystawców i zwiedzających.

Cyfryzacja pełni dziś rolę wspierającą – zwiększa zasięg wydarzeń, poprawia komfort uczestników oraz dostarcza danych, które pomagają w podejmowaniu decyzji o udziale w kolejnych edycjach targów. Relacje w mediach społecznościowych, materiały wideo czy analityka frekwencji często stają się kluczowym argumentem dla firm rozważających udział w wydarzeniu w przyszłości. Nie zastępują one jednak bezpośrednich spotkań, lecz je uzupełniają.

Rosnące koszty energii, logistyki i pracy: biznes pod coraz większą presją

IL: Koszty energii, logistyki i pracy rosną. Jak te czynniki wpłyną na opłacalność organizacji targów i budowy stoisk w najbliższych latach?

KSz: Rosnące koszty energii, transportu i pracy bezpośrednio przekładają się na opłacalność zarówno organizacji targów, jak i budowy stoisk wystawienniczych. Zjawisko to jest integralną częścią szerszego problemu ekonomicznego, z którym mierzy się dziś cała branża. Przy obecnych realiach finansowych coraz trudniej jest utrzymać dotychczasowy poziom jakości usług bez podnoszenia cen, co z kolei wpływa na decyzje wystawców dotyczące udziału w wydarzeniach.

Presja na ROI. Targi jako narzędzie relacji, nie podpisywania kontraktów

IL: Wystawcy coraz częściej oczekują mierzalnych efektów udziału w targach. Jak branża powinna odpowiadać na presję dotycząca ROI i realnej wartości biznesowej wydarzeń?

KSz: Oczekiwanie mierzalnych efektów udziału w targach w dużej mierze przenosi odpowiedzialność na organizatorów wydarzeń. Wiodące ośrodki targowe coraz częściej koncentrują się na jakości grupy docelowej zwiedzających – to liczba i realna wartość biznesowa uczestników decydują dziś o satysfakcji wystawców.

Targi od dawna przestały być miejscem bezpośredniego podpisywania kontraktów handlowych. Ich podstawową funkcją jest dziś budowanie relacji,inicjowanie kontaktów oraz tworzenie przestrzeni do dalszych rozmów biznesowych. Spektakularne podpisania umów mają charakter wizerunkowy i medialny, ale nie stanowią realnego miernika zasadności udziału w imprezie.

Zrównoważony rozwój i ekologia w praktyce branży targowej

IL: Zrównoważony rozwój i ekologia przestają być modą, a stają się standardem. Jakie zmiany w projektowaniu i produkcji stoisk targowych będą konieczne, by sprostać tym oczekiwaniom?

KSz: Firmy wystawiennicze w Polsce już dziś wdrażają rozwiązania proekologiczne, przede wszystkim z powodów ekonomicznych, a nie wizerunkowych. Wykorzystywane są materiały w pełni poddawane recyklingowi lub przeznaczone do wielokrotnego użytku. Utylizacja całych stoisk praktycznie przestała istnieć, ponieważ generuje bardzo wysokie koszty.

Elementy drewniane, zarówno z zabudów indywidualnych, jak i systemowych, trafiają z powrotem do producentów płyt i materiałów drewnopochodnych, gdzie są przetwarzane na nowe komponenty. Branża dąży do minimalizacji odpadów i maksymalnego odzysku surowców.

Jednocześnie nadmierne i bezrefleksyjne poszukiwanie śladu węglowego we wszystkich aspektach działalności targowej może prowadzić do absurdów i w konsekwencji do osłabienia całego sektora. Branża opowiada się za świadomą ekologią, opartą na zdrowym rozsądku, a nie za rozwiązaniami oderwanymi od realiów gospodarczych i logistycznych.

Zmiana profilu zwiedzających i nowe oczekiwania pokoleniowe

IL: Jak zmienia się profil zwiedzających i klientów targów? Czy widzi Pan nowe pokolenie odbiorców, które wymusza inny sposób projektowania doświadczenia targowego?

KSz: Zmiana pokoleniowa jest nieunikniona i już dziś wpływa na sposób projektowania wydarzeń targowych. Młodsze pokolenia nadal widzą wartość w spotkaniach bezpośrednich, jednak oczekują bogatszego formatu wydarzeń. Coraz większą rolę odgrywa łączenie targów z konferencjami, panelami dyskusyjnymi, szkoleniami oraz innymi formami aktywności.

Przykłady takich wydarzeń jak Impact czy Pyrkon pokazują, że to właśnie program merytoryczny i towarzyszące aktywności przyciągają masową publiczność. Jest to trend, który wraz ze zmianą pokoleniową będzie się tylko umacniał.

Rola nowych technologii w branży targowej

IL: Jaką rolę w najbliższych latach będą odgrywać nowe technologie (AI, automatyzacja, analityka danych, rozszerzona rzeczywistość) w organizacji targów i obsłudze wystawców?

KSz: Nowych technologii nie da się ignorować. Już dziś sztuczna inteligencja wykorzystywana jest w analizie danych, projektowaniu koncepcyjnym stoisk, generowaniu wizualizacji czy wsparciu obsługi klienta. Automatyzacja i analityka danych stają się narzędziami budowania przewagi konkurencyjnej.

Firmy, które nie będą śledziły i wdrażały tych rozwiązań, mogą w krótkim czasie wypaść z rynku. Dotyczy to nie tylko branży targowej, ale całej gospodarki.

Co dalej z rynkiem? Jedno pozostaje niezmienne: potrzeba spotkań na żywo

IL: Patrząc strategicznie: gdzie chciałby Pan widzieć branżę targową w Polsce za 5–7 lat i jakie warunki muszą zostać spełnione, aby ten scenariusz się ziścił?

KSz: Prognozowanie rynku w perspektywie 5–7 lat jest dziś niezwykle trudne ze względu na dynamikę zmian technologicznych i gospodarczych. Kluczową niewiadomą pozostaje skala i forma nowych technologii, które mogą diametralnie zmienić sposób organizacji wydarzeń.

Jedno pozostaje jednak niezmienne – potrzeba bezpośredniego kontaktu międzyludzkiego. Jeśli ta potrzeba się utrzyma, targi pozostaną ważnym elementem życia gospodarczego. Technologia może zmienić formę, narzędzia i oprawę wydarzeń, ale fundamentem branży nadal będą ludzie i relacje.