Grupa tych firm – producentów i hurtowników alkoholu i papierosów oraz właścicieli loterii czy kasyn (nie w każdym przypadku stanowi to całość biznesu) – miała w ub.r. ponad 92 mld zł przychodów i wykazała w swoich zeznaniach 4,4 mld zł dochodu do opodatkowania. Łączny CIT to kwota niemal 818 mln zł. Kilka przedsiębiorstw wykazało straty, co pozwoliło im nie płacić albo zmniejszyć wymiar CIT-u.
Podatek dochodowy od tych przedsiębiorstw to niewielka część zarobku państwa na „przyjemnościach”. Daleko mu do akcyzy. A łączne wpływy można powiększyć jeszcze o VAT czy podatek płacony przez pracowników koncernów tytoniowych, alkoholowych czy firm działających na rynku gier losowych.
Przykładem może być Totalizator Sportowy. „Rok 2019 był rekordowy w historii spółki. Jej przychody wzrosły o ponad 90 proc. do prawie 10 mld zł, a wartość wpłaconego do budżetu państwa podatku od gier przekroczyła pierwszy raz w historii 1 mld zł przy łącznej wartości kontrybucji do budżetu państwa w wysokości blisko 2,4 mld zł – o 12 proc. wyższej niż w roku 2018” – tak podsumowywała wyniki firma (podatek dochodowy był niższy niż w poprzednich latach).
Ponad 1,1 mld zł wyniosły dopłaty doliczane do cen stawek gier. Trafiają one na konta funduszy celowych. W ubiegłym roku niemal 826 mln zł poszło na Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej, 220 mln zł na Fundusz Promocji Kultury, a 44 mln zł – na Fundusz Wspierania Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Fundusz Rozwiązywania Problemów Hazardowych został zasilony kwotą 11 mln zł.
Wpływy budżetowe, dochody pracowników i właścicieli (te na ogół są transferowane za granicę) to jedna strona równania. Ale jest i druga: to, co tracimy w związku z uzależnieniami. Koszty nadmiernego spożycia alkoholu Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych szacowała kilka miesięcy temu na ponad 30 mld zł w skali roku (zdecydowana większość z nich jest związana z przedwczesnym umieraniem).
Wyniki (podatkowe) największych firm w poszczególnych sektorach
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
