Nauka pływania w danych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 lutego 2023, 16:59
Łukasz Żyła, „Dziennikarstwo danych i data storytelling”, Wydawnictwo Helion, Gliwice 2022
Inne
Dziennikarstwo danych to nie są tylko „ładne obrazki” stanowiące ilustrację do tekstu czy wypowiedzi audio lub wideo. Dziennikarstwo danych to dziedzina sztuki. Jak rzeźba. Jak malarstwo. Owszem, może być przydatnym uzupełnieniem. Ale może być też celem samym w sobie. O tym przekonuje czytelnika Łukasz Żyła w swoim świetnym poradniku na temat „data storytellingu”. Ja chyba dałem mu się przekonać.

200 lat temu nikt nie mówił o „dziennikarstwie danych”. Co nie znaczy, że go nie było. Jest coś bardzo pięknego w pierwszych nowoczesnych wizualizacjach Williama Playfaira czy Charlesa Minarda, które Łukasz Żyła pokazuje we wstępie swojej książki. Ta pierwsza (z 1765 r.) przedstawia bilans handlu między Anglią a krajami skandynawskimi. Ta druga pokazuje, jak topniały wojska Napoleona (w przeciwieństwie do otaczających ich śniegów) w czasie wyprawy na Rosję (powstała w 1869 r.). Patrząc na tamte wizualizacje, odnosi się wrażenie, że oto mapa i wykres danych ożyły i zaczynają się z odbiorcą komunikować. Wrażenie to nieobce będzie pewnie niejednemu koneserowi rzeźby czy malarstwa w najlepszym wydaniu.

  • Cały tekst przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: danemedia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj