Wielka inwestycja Chin na Węgrzech. Budapeszt zacieśnia relacje z Pekinem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 stycznia 2025, 11:13
Węgry, Chiny
shutterstock
Węgierski minister spraw zagranicznych i handlu Peter Szijjarto powiedział w poniedziałek, że na Węgrzech powstanie fabryka podzespołów do aut elektrycznych. To kolejna wielka inwestycja Chin w tym kraju i kolejny przykład krytykowanego w Europie zacieśniania współpracy przez Budapeszt i Pekin.

Inwestycja Chin na Węgrzech

Linia produkcyjna podzespołów do samochodów elektrycznych ma powstać w mieście Hatvan, ok. 40 km na wschód od Budapesztu.

Szijjarto zapowiedział, że inwestycja będzie obejmować też . Według jego ministerstwa firma Xinzhi będzie produkować na Węgrzech jeden z podzespołów silników elektrycznych. Wartość inwestycji to około 50 mld forintów (ok. 515 mln zł). Powstać ma około 900 miejsc pracy.

Budapeszt i Pekin coraz bliżej

Zacieśnianie relacji przez Węgry i Chiny trwa od 2010 roku, gdy władzę na Węgrzech zdobył obecny premier. Analitycy zwracają uwagę, że jego prochińskie sympatie nie uległy zmianie nawet po rosyjskiej agresji na Ukrainę, która przyczyniła się do wzmocnienia strategicznej współpracy Pekinu z Moskwą. Swój stosunek do Chin Orban przedstawił w lipcu ub.r., gdy podczas corocznego spotkania z węgierską młodzieżą w rumuńskim Baile Tusnad opisał Chiny jako „państwo wyzwalające setki milionów ludzi z ubóstwa za pomocą udanego modelu społeczno-gospodarczego”.

Jednocześnie eksperci wskazują na , np. przez zawieranie nowych umów i porozumień gospodarczych. Tylko w pierwszej połowie 2024 r. Węgry podpisały z Chinami blisko 20 kontraktów, które dotyczyły m.in. rozszerzenia współpracy w zakresie energii jądrowej oraz strategicznych projektów infrastrukturalnych, takich jak budowa autostrad i linii kolejowych. Stale rośnie też zadłużenie Węgier wobec . Według węgierskich mediów w drugiej połowie ubiegłego roku dług Budapesztu względem Pekinu przekraczał 2,53 mld euro.

Coraz bliższe relacje obu krajów spotykają się z krytyką nie tylko węgierskiej opozycji, ale także zachodnich partnerów Budapesztu – szczególnie w NATO i Unii Europejskiej, gdzie Węgry coraz częściej są określane mianem

Tomasz Dawid Jędruchów (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj