Forsal logo

Burzliwy tydzień na rynku ropy. Dynamiczne zmiany cen na giełdach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 lipca 2022, 08:31
Ceny ropy w USA rosną w trakcie ostatniej w tym tygodniu sesji, charakteryzował się on dużymi wahaniami cen surowca - o 10 USD na baryłce. Inwestorzy oceniają perspektywy popytu na paliwa i śledzą doniesienia o zakłóceniach w pracy kluczowego naftociągu w Ameryce Północnej - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 97,39 USD, wyżej 1,08 proc.

Brent na ICE w dostawach na IX wyceniana jest po 105,12 USD za baryłkę, w górę 1,21 proc.

Podczas gdy dane z USA, opublikowane w środę pokazały, że słabnie zapotrzebowanie na benzynę, a jej amerykańskie zapasy wzrosły w ubiegłym tygodniu o 3,5 mln baryłek do 228,44 mln baryłek, to są na rynkach sygnały o wciąż silnym popycie fizycznym.

Tymczasem inwestorzy monitorują sytuację związaną z zakłóceniami w pracy naftociągu Keystone.

Po awarii zasilania operator naftociągu - firma TC Energy Corp. - obniżył stawki operacyjne o ok. 15 proc.

Na początku tego tygodnia TC Energy Corp. ogłosiła stan force majeure i podała, że nie wie, jak długo utrzymają się zakłócenia w pracy naftociągu dostarczającego ciężką ropę Cold Lake, wydobywaną w północnej Albercie, preferowaną przez niektóre amerykańskie rafinerie - w Teksasie i Luizjanie.

Tymczasem przedłużające się zakłócenia w pracy naftociągu mogą wywierać presję na zapasy ropy w amerykańskim hubie naftowy w Cushing, który służy jako punkt dostaw ropy w kontraktach terminowych notowanych na giełdzie NYMEX.

Eksperci rynków paliwowych oceniają, że zmniejszenie dostaw ropy naftowej z Kanady mogłoby wywołać gwałtowne wzrosty cen surowca w dostawach natychmiastowych, w porównaniu z tymi, które mają być dostarczone w przyszłości.

Transkontynentalna sieć naftowa Keystone rozpoczyna się w zachodniej Kanadzie i biegnie do Nebraski, gdzie się rozwidla - jedna nitka kieruje się na wschód - do Illinois, a druga biegnie na południe - przez Oklahomę - i dalej do amerykańskiego centrum rafineryjnego Texas Gulf Coast.

Według danych Canada Energy, z marca, Keystone miał wydajność pompowania 611 tys. baryłek dziennie.

Tymczasem wkrótce na rynki naftowe może powrócić więcej ropy z Libii - wynika z informacji przekazanych przez ministra ropy tego kraju Mohameda Ouna.

Szef libijskiego resortu ropy podał, że po pełnym wznowieniu działania pół naftowych i terminali eksportowych produkcja ropy w Libii wynosi obecnie powyżej 700 tys. baryłek dziennie.

W ciągu tygodnia do 10 dni produkcja ropy w Libii może wzrosnąć do 1,2 mln baryłek dziennie.

W czasie ostatnich miesięcy dzienna produkcja ropy w Libii była niższa o 50 proc. z powodu toczących się w tym kraju sporów politycznych, powodujących zakłócenia w pracy sektora naftowego i ciągłego niedoinwestowania infrastruktury naftowej. (PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj