Oto 7 typów kandydatów, których zatrudnienie jest największym wyzwaniem

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
1 listopada 2017, 10:33
zakaz ruchu
Z osobami, które są drogie, często wiąże się również kwestia długiego zakazu konkurencji. Próbując wyciągnąć, więc np. dyrektora finansowego z konkurencyjnej firmy, trzeba mieć na względzie długi okres wypowiedzenia i zakaz konkurencji. To oznacza, że taką osobę będzie trzeba monitorować do momentu podpisania umowy. Niezwykle niekorzystnym finałem z puntu widzenia firmy byłoby długie oczekiwanie na pracownika, który po kilku miesiącach nie podjąłby jednak u nas pracy. /ShutterStock
Nie ma jednej definicji trudnego kandydata, jest jednak kilka typów, które na to miano zasługują. Największym wyzwaniem jest ten, którego szefostwo, mimo wysokich kosztów zatrudnienia i niełatwego charakteru, chce pozyskać.

.

Osoba nieszukająca pracy
Jeden z najtrudniejszych typów. Może być świetny, posiadać wymagane doświadczenie oraz zbierać nagrody i wyróżnienia, ale… nie szuka pracy.
Z wyższej (cenowej) półki
Niełatwym zadaniem jest pozyskanie do firmy kandydata, który się ceni, zwłaszcza, jeśli nie mamy do dyspozycji budżetu, jaki posiada konkurencja. Trzeba się, więc liczyć z tym, że taki kandydat przysporzy nam kłopotów na etapie rozmowy o pieniądzach. Jedyne, czym możemy go wówczas skusić to prestiżowe i kierownicze stanowisko oraz atrakcyjny projekt. Czasem trzeba poczekać na dobry moment. Zdarza się, że osoba, którą chcemy pozyskać, pracuje w firmie, która planuje zwolnienia grupowe. Takie momenty są idealną szansą do złożenia konkurencyjnej oferty. To, co musimy zagwarantować osobie, z którą rozmawiamy o przejściu, to dyskrecja rozmów.
Osoba o wąskiej specjalizacji
Rekrutacja osoby o wąskiej specjalizacji jest trudna na całym etapie – od poszukiwania do zatrudnienia. Nawet jeśli szybko znajdziemy kandydata, to jego zatrudnienie może się wiązać z koniecznością relokacji. To oznacza, że rozmowa kwalifikacyjna musi być szczegółowa – objąć nie tylko kwestie zatrudnienia, ale np. mieszkania firmowego lub refundacji kosztów najmu – mówi Joanna Żukowska, ekspertka serwisu MonsterPolska.pl. W przypadku, gdy kandydat ma rodzinę, może oczekiwać kompleksowego wsparcia np. przy przeniesieniu dziecka do przedszkola. Przed podjęciem się rekrutacji osoby o wąskiej specjalizacji należy szczegółowo ustalić zakres wsparcia, jakiego może udzielić pracodawca – dodaje.
Negocjator
Bywa, że osoba szukająca pracy nie posiada wąskiej specjalizacji, nie jest droga, a jej zatrudnienie nie wiąże się z relokacją, a mimo to jest trudnym negocjatorem. Zdarza się, że kandydaci chcą znać najdrobniejsze szczegóły pracy jeszcze przed podpisaniem umowy. Jeśli osoba poszukująca pracy jest negocjatorem w dobrym stylu, warto na te pytania odpowiadać. Jeśli jednak wykazuje się nieuprzejmą natarczywością, jest roszczeniowa, a jednocześnie jest niepunktualna, warto przemyśleć czy rekomendować ją do pracy.
Chodzący wykrywacz wad
Ilu kandydatów, tyle osobowości. Rekruterzy nie mogą ich lekceważyć, bo osobowość wpływa na pracę całego zespołu. Jest wiele typów „trudnych osobowości”. Najtrudniejszy przypadek to „chodzący wykrywacz wad”, czyli osoba mająca negatywne nastawienie do rzeczywistości. Taki typ osoby opisany jest w poradniku „Trudne osobowości” Helen McGrath następująco: „Można uznać, że dana osoba prezentuje wzorzec negatywnej postawy, jeśli w wielu dziedzinach życia przejawia pesymizm oraz zamiłowanie do krytykowania, wynajdywania wad, obmawiania, szkodzenia cudzej reputacji i poniżania”. Do wykrycia osobowości negatywnej niezbędna jest wnikliwa rozmowa, ale także przeprowadzenie testów psychologicznych specjalnie opracowanych na użytek rekrutacji. Wyniki pozwolą określić czy kandydat będzie stymulował zespół do działania, czy wręcz odwrotnie.
Narcyz
Kłopotliwa może się okazać próba zatrudnienia pracownika-narcyza. W tym przypadku niezwykle ważne będzie dotarcie do jego poprzednich współpracowników i zweryfikowanie rekomendacji. Może się okazać, że od narcyza trudno będzie uzyskać konstruktywną odpowiedź na temat dotychczasowych sukcesów i porażek. Nie każdy kandydat to „gra warta świeczki”. Może się okazać, że będzie niezaangażowanym pracownikiem, szybko zrezygnuje, a my jako rekruterzy będziemy mieli rekrutację z fatalnym skutkiem na koncie.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Monsterpolska
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj