Dokąd nie jechać? Oto miejsca, które mogą stać się celem ataku terrorystów

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
29 czerwca 2015, 19:20
Algieria
Niebezpiecznie jest zwłaszcza na południu kraju, gdzie działają grupy związane z Al-Kaidą Islamskiego Maghrebu. Władze w Algierze przed rokiem zamknęły południową granicę z obawy o przenikanie do kraju wypieranych przez francuską ofensywę bojowników z Mali. Zamknięcie granicy to jednak iluzja. Większa jej część to pustynia, przez którą niemal swobodnie można przejechać. Przed podróżą w tamte regiony przestrzegają Departament Stanu USA oraz brytyjskie Foreign Office. /DGP
Na mapie świata jest co najmniej kilka kolejnych miejsc, w których analitycy spodziewają się uderzenia fundamentalistów.

Na mapie świata jest co najmniej kilka kolejnych miejsc, w których analitycy spodziewają się uderzenia fundamentalistów.

Tunezja
Ryzyko zamachów w tym popularnym wśród turystów kraju jest duże. Głównym powodem jest przenikanie do kraju bojowników z Syrii. Najwięcej zagranicznych członków Państwa Islamskiego pochodzi właśnie z Tunezji (ok. 3 tys.). ISIS już w tej chwili teren kraju uważa za element swojej ekspozytury w Afryce Płn., zwanej Wilajat Ifrikijja. Sytuację pogarsza to, że o wpływy Państwo Islam- skie walczy tutaj z organizacją Katibat Ukba ibn Nafi sprzymierzoną z Al-Kaidą.
Libia
Podróże do Libii można zaliczyć do tych o najwyższym ryzyku. W kraju działają równolegle dwa, zwalczające się ośrodki władzy. Chaos wykorzystują organizacje terrorystyczne (głównie sprzymierzone z Państwem Islamskim), które starają się zbudować tu stały przyczółek. Ruchu turystycznego tu nie ma. Biznesmeni, którzy muszą odwiedzać Libię, najczęściej korzystają z ochrony.
Maroko
Chwilowo nie ma dowodów, że w kraju funkcjonują organi- zacje terrorystyczne, chociaż na skutek wydarzeń w innych krajach Afryki Płn. królewskie służby zostały postawione w stan gotowości. W efekcie między wrześniem 2014 r. a kwietniem 2015 r. zatrzymano w kraju 90 osób podejrzanych o związki z terroryzmem.
Egipt
Państwem rządzi de facto wojsko, jednak sytuacja nie jest pewna. Tylko w tym roku miały miejsce dwa ataki terrorystyczne w miejscach masowo odwiedzanych przez turystów. W lutym doszło do serii wybuchów w Kairze (zmarła jedna osoba), zaś 10 czerwca bojownicy zaatakowali posterunek przy świątyni w Karnaku w Luksorze. Najbardziej narażone są osoby podróżujące po Półwyspie Synaj, gdzie aktywna jest organizacja Ansar Bajt al-Makdis (w styczniu zestrzelili wojskowy helikopter). Kurorty, tj. Szarm El-Szejk czy Hurgada, są otoczone szczególną ochroną. Na razie można je uznać za bezpieczne.
Indonezja
Ostatni zamach na turystów zorganizowany w tym kraju miał miejsce w 2009 r., kiedy bomby podłożono w hotelach w Dżakarcie. Chociaż ok. 200 obywateli kraju przyłączyło się do Państwa Islamskiego w Syrii, władze ze stanowczością tropią wszelkie przejawy terroryzmu w kraju. W efekcie zniszczono stowarzyszoną z Al-Kaidą organizację Dżama'a Islamija. Specjalna jednostka antyterrorystyczna Densus 88 chwali się, że w ciągu ostatnich kilku lat udaremniła kilka zamachów. Tych informacji nie sposób jednak zweryfikować.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj