Dobre złego początki - polsko-koreański podmiot nadzieją na zwiększenie prestiżu Wrocławia
Bielany Wrocławskie miały stać się czymś, co można by określać mianem "nowej jakości" i nadchodzących zmian. Wszystko za sprawą Yoon Group, czyli polsko-koreańskiego przedsiębiorstwa budowlanego, które miało postawić fundamenty pod dalszy rozwój regionu. Za sprawą specjalizacji w tworzeniu hal, miało to zachęcić koreańskich gigantów z branży motoryzacyjnych oraz elektronicznych do lokowania swoich biznesów właśnie w naszym kraju.
Jednocześnie firma bardzo prężnie starała się zaznaczyć na mapie południowo-zachodniej Polski poprzez budowanie swojego wizerunku. Portal wroclawskiefakty.pl przypomina chociażby o akcji z 2019 roku. Wówczas owa spółka stała się sponsorem klubu piłkarskiego Śląsk Wrocław, a potem zaproponowano ją jako projektanta Wrocławskiego Centrum Sportu na Żernikach, czyli przedsięwzięcia wycenianego na około 100 milionów złotych.
Deklaracje spółki starały się podtrzymywać pozytywne wrażenie i chęć jeszcze szerszego zaznaczenia się na mapie gospodarczej naszego kraju. Prezes spółki deklarował nawet świadomość z odpowiedzialności, która spoczywa na jego firmie. Wszystko więc wyglądało idealnie, jednak ta passa nie trwała wiecznie.
Opóźnienia z wypłatami i ogromne problemy finansowe spółki
Historię problemów Yoon Group można bardzo dobrze prześledzić, posiłkując się opiniami pracowników z portalu GoWork.pl. Najczęściej przewijającymi się zarzutami są te dotyczące opóźnień przy wypłatach pieniędzy lub całkowitym braku wypłat. Według relacji problemy miały zacząć się już w listopadzie 2022 roku.
Realne problemy zaczęły jednak wychodzić na jaw w momencie, kiedy spółka znalazła się na giełdach wierzytelności. To też był moment, kiedy sprawy zaczęły toczyć się już całkowicie nie po myśli zarządu spółki. Doszło nawet do tego, że firmy windykacyjne publicznie próbowały nawiązać kontakt ze spółką w celu odebrania długów.
Wraz z tym przyszły kolejne "ciosy", bo na jesieni 2023 roku Śląsk Wrocław zdecydował się zerwać umowę, a plan projektowania centrum sportowego nie doszedł do skutku. Wobec tego miasto musiało znaleźć nowego projektanta, co znacząco opóźniło skalę inwestycji. Wszystko to doprowadziło do upadłości firmy, która dopełniona została przez sąd w marcu 2025, kiedy to ustanowiony został tymczasowy nadzorca sądowy.
Największa ofiara polityki Yoon Group
Portal wroclawskiefakty.pl wskazuje, że jedną z największych ofiar działania Yoon Group jest firma Adamietz. Wiceprezes spółki przyznał w rozmowie, że mimo wykonanego zlecenia, które zostało wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną, do dziś nie otrzymała części zapłaty. Mowa dokładnie o kwocie 18 milionów złotych z odsetkami, które wywindowały należność do jeszcze wyższych wartości.
Prezes Adamietz wprost mówi, że czuje się oszukany, a jego firma stała się ofiarą agresywnego modelu biznesowego. Co bardzo ciekawe, firma starała się dochodzić swoich należności na wszelkie możliwe sposoby - od związków pracodawców po instytucje, które odpowiadają za współpracę handlową z Koreą. Nie zdało się to na nic - próby kontaktu z prezesem spółki okazały się niemożliwe.