Komputer i internet - podstawowe narzędzia mikroprzedsiębiorców to za mało
W dzisiejszych czasach cyfryzacja stała się podstawą działania w praktycznie każdym przedsiębiorstwie. Nie ogranicza się ona jednak do posiadania i korzystania z komputera czy internetu. W miarę rozwoju technologii rośnie też liczba rozwiązań, które można poddać procesowi cyfryzacji. Dzięki temu niektóre zadania można zautomatyzować, śledzić w czasie rzeczywistym, czy po prostu - ułatwić sobie proces księgowania.
Niestety, w wielu przedsiębiorstwach proces przechodzenia na rozwiązania cyfrowe jawi się bardziej jako koszt, który trzeba ponieść. Wobec tego rośnie niechęć do takich transformacji.
– Cyfryzacja przestała być nowością. Dziś jest warunkiem utrzymania się na rynku i decyduje o zwiększaniu przewagi czy skali działalności. Tymczasem wielu mikroprzedsiębiorców nadal traktuje technologię jako koszt, a nie inwestycję – komentuje Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG i serwisu Fakturatka.pl.
Okazuje się, że takie pokutujące podejście ma swoje odzwierciedlenie w statystykach wśród mikroprzedsiębiorców. Te jednak nie napawają szczególnym optymizmem.
Tylko co trzecia mikrofirma sięga po nowoczesne technologie
Według badania przeprowadzonego przez IMAS wychodzi, że tylko jedna trzecia mikrofirm w Polsce sięga po nowoczesne rozwiązania technologiczne. Dokładnie 31 procent najmniejszych przedsiębiorstw używa w swojej pracy rozwiązań takich jak systemy CRM, AI czy nawet systemu e-fakturowania. Idąc dalej, połowa przedsiębiorstw korzysta jedynie z bardzo podstawowych narzędzi, a 1/6 nie korzysta z nich wcale.
Taki stan rzeczy to bardzo poważny problem, bo mikroprzedsiębiorstwa stanowią o sile polskiej gospodarki. Według danych jest 95 procent wszystkim firm w Polsce i zatrudniają nawet 4,5 mln osób.
Ten swoisty cyfrowy analfabetyzm polskiego przedsiębiorcy nie jest tylko kwestią wygody. Ma on ogromne znaczenie gospodarce. Brak cyfryzacji przekłada się na wolniejszy rozwój i brak możliwości podjęcia konkurencji z firmami, które korzystają z narzędzi do automatyzacji, delegacji pracy i jej kontroli.
Można więc powiedzieć, że wielu przedsiębiorców samemu podkłada sobie kłody pod nogi. W zasadzie wypisują się oni z wyścigu o klienta już na etapie samej organizacji swojej pracy. Oczywiście nie w każdym sektorze pełna cyfryzacja jest możliwa, jednak unikanie jej za wszelką cenę w dzisiejszych czasach po prostu nie jest wskazane.
Technologie w mikrofirmach - różna branża, różne podejścia
Przytaczany raport pokazuje, że nie w każdym przypadku do cyfryzacji podchodzi się z tak samo dużą niechęcią. Według raportu największym zainteresowaniem nowymi technologiami wykazują się przedsiębiorcy w wieku od 25 do 34 lat, ale także Ci najmłodsi (18-24 lata). Po drugiej stronie tego kompasu są przedsiębiorcy w wieku powyżej 60 lat, tam zaledwie 26 procent przedsiębiorców korzysta z cyfrowych rozwiązań.
Co dość ciekawe, najbardziej scyfryzowane są firmy usługowe. Według raportu aż 41 procent z nich korzysta z nowoczesnych rozwiązań. W głównej mierze mają to być specjalistyczne aplikacje, systemy oraz oprogramowania. Dalej w tym zestawieniu jest transport, gdzie wykorzystywane są narzędzia do planowania tras oraz zwiększenia efektywności. A jak wygląda to w innych przypadkach?
Co druga zaawansowana technologicznie mikrofirma handlowa używa AI, a budowlana wystawia e-faktury i korzysta z rozwiązań CAD/BIM. Z kolei w gastronomii standardem jest system POS (Point of Sale), czyli połączenie sprzętu i oprogramowania, które służy do zarządzania wszystkimi procesami sprzedażowymi i operacyjnymi w lokalu. - czytamy w raporcie.